piątek 03 wrzesień 2010
   
tekst
Zaloguj się
Dodaj stronę do ulubionychPoleć tę stronęEmail do tej strony

Życie na zielono

synadasMagdalena Kalinowska łączy w swoim życiu wiele ról: matki, żony, właścicielki firmy. Wszystkie role godzi idea życia w zgodzie z naturą. Jak to możliwe? Jesteś przedsiębiorczą mamą w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Masz małe dziecko, wkrótce przybędzie na świat drugie, dzielisz życie pomiędzy Wielką Brytanię a Polskę, a przy okazji prowadzisz firmę. Jak udaje Ci się to wszystko pogodzić?

Magdalena Kalinowska: Organizacja, organizacja i jeszcze raz organizacja. Mój mąż lubi powtarzać „czasu mamy zawsze tyle samo, ale w miarę wzrostu obowiązków uczymy się go lepiej wykorzystywać”. Zazwyczaj dzieje się tak z przyjściem dzieci na świat. One uczą nas dyscypliny. Niemożliwe jest już wylegiwanie się w łóżku w weekend do 11:00. A czas dwugodzinnej drzemki to nieocenione chwile na zrealizowanie wielu zadań. Nie ukrywam, że prowadzenie własnego biznesu i zajmowanie się teraz już dwójką dzieci (Natalia, Izabela urodziła się 30.08.09) jest czasami nie lada wyzwaniem. Wierzę jednak w sens naszego biznesu i to dodaje mi siły na stawienie czoła kolejnemu dniu. Pragnę, żebyśmy kiedyś mogli być rodzinną, która mieszka bliżej łona natury, a po wspólnym śniadaniu z dziećmi mogliby razem pracować nad wspólnym biznesem i przyszłością naszych dzieci.

Co jest Twoim motorem działania?

Magdalena Kalinowska: Moim największym motorem do działania jest mój syn Adaś oraz chęć sprawienia, żebym w mały sposób przyczyniła się do tego, żeby świat był lepszym miejscem dla każdego. Wierzę, że poprzez swoje wybory, kawałek po kawałeczku kształtujemy świat. Nie zgadzam się z osobami, które np. nie głosują, ponieważ uważają, że ich głos się nie liczy. To tak jakby powiedzieć, że od dzisiaj będę milczała, bo nic, co mam do powiedzenia, nie ma naprawdę znaczenia w ogromie świata. Wierzę, że nasze małe wybory każdego dnia przyczynią się do tego, jaki jest świat i dlatego powstał ekoMaluch. EkoMaluch to wizja podarowania tego, co najlepsze dla naszych dzieci i nas samych. Podam jeden z przykładów z ekologii z książki Green Babycare, Susannah Marriott, który pokazuje jak nasze małe, zbiorowe działania, mogą przyczynić się do zaoszczędzenia energii (przykład na podstawie danych z Wielkiej Brytanii): Czy wiesz, że gdyby każdy gotował w czajniku tylko tyle wody, ile potrzebuje np. do herbaty, to zaoszczędzona energia starczyłaby na oświetlenie prawie wszystkich ulic ?

Postanowiłaś połączyć zainteresowania z życiem zawodowym i otworzyłaś sklep internetowy z produktami dla dzieci. W jaki sposób doszło do jego otwarcia?

Magdalena Kalinowska: W momencie, w którym dowiedzieliśmy się, że spodziewamy się przyjścia na świat drugiego dziecka, zdecydowaliśmy się, że nie wrócę do pracy zawodowej. Moja praca była wymagająca i nie pozwalała na łatwe łączenie życia zawodowego z macierzyństwem. Pracowałam w typowej korporacji, gdzie czas pracy był nienormowany, co oznaczało oczekiwanie, że będę dostępna nawet w weekendy i wieczory. Wtedy narodził się pomysł związany z ekoMaluchem. Chciałam połączyć macierzyństwo, zainteresowania oraz pracę. Pomysł narodził się w styczniu 2009. W maju, w Dzień Matki, otworzyliśmy sklep.

Dlaczego wybór padł akurat na produkty dziecięce? Czyżby zainspirowało Cię macierzyństwo?

Magdalena Kalinowska: Z jakiegoś powodu nigdy nie lubiłam robić zakupów, dopóki nie pojawił się na świecie Adaś. W sklepach dziecięcych mogłam spędzić długie godziny oglądając różne produkty. Kluczem do tego, żeby praca sprawiała przyjemność, jest znalezienie czegoś, co robilibyśmy z przyjemnością nawet w wolnym czasie. Większość energii matek skupia się na świecie dziecięcym. Więc ja tylko dodałam do tego aspekt biznesowy.

ciag dalszy...

magdalenaiadasProwadzisz sklep, ale również jesteś dystrybutorem dziecięcych marek odzieżowych. Kluczem doboru oferowanych produktów jest ekologia. Czy jest to efekt podążania za „zieloną” modą, a może coś więcej?

Magdalena Kalinowska: To trochę więcej, niż podążanie za zieloną modą. Czy pamięta Pani chwile na Mazurach, zielone lasy, spokojne jeziora? Wypoczynek na łonie natury jest jednym z niewielu sposobów na to, żeby odzyskać równowagę i balans. Ten rodzaj spokoju to dla mnie symbol tego, co oferuje moda ekologiczna. Świadomość, że materiały, z których wykonane są ubrania, nie miały styku z nadmiarem chemii, że bawełna rosła w naturalnych warunkach, że pracownicy byli odpowiednio wynagrodzeni za swoją pracę powoduje, że ubranie, zamiast stać się kolejnym dodatkiem do szafy, staje się wyrazem naszego stosunku do świata. Staramy się żyć ze świadomością, że lepiej jest mieć mniej, ale żeby to, co nabywamy, było etyczne i nie miało negatywnego wpływu na innych. Myślę, że powoli mija zafascynowanie tanimi ubrankami z Chin, sztucznością, markowymi produktami, za którymi nie idą etyczne wybory. Mam nadzieję, że w miarę wzrostu świadomości konsumentów coraz więcej osób będzie kupowało dobra z uwzględnieniem podszeptów swojego sumienia.

Nie ukrywajmy, chyba nie jest łatwo pogodzić życia w zgodzie z naturą z biznesem, który nie zawsze rządzi się etycznymi i ekologicznymi zasadami. Czy jest możliwe rozsądne pogodzenie tych dwóch sfer?

Magdalena Kalinowska: Pogodzenie tych dwóch spraw nie zawsze jest łatwe. Prowadząc swój biznes w stylu eko nie tylko muszę uwzględniać swoje potrzeby, ale również potrzeby firm, z którymi współpracuję. Na razie największy wpływ mam na to, co oferujemy w naszym sklepie. Dlatego zanim zdecyduję się na współpracę z danym dostawcą, najchętniej spotykam się z nim osobiście. Chcę poznać historię produktów, które zamierzam oferować, jak i samą firmę i jej etykę. Chcę się dowiedzieć kto stoi na początku tego łańcuszka i czy pracownicy firmy są sprawiedliwie wynagradzani za swoją pracę.

Na co dzień żyjesz w Wielkiej Brytanii – czy możesz nam powiedzieć jak wygląda tam popularność macierzyństwa w stylu eko?

Magdalena Kalinowska: Według różnych szacunków już co druga mama w Wielkiej Brytanii przynajmniej raz spróbowała używać pieluszek wielorazowych, a 30 procent z nich używa ich na co dzień. Wiele mam decyduje się również na stosowanie kosmetyków naturalnych oraz ubranek i kocyków z bawełny organicznej. Jest to zgodne z zasadą wychowywania dzieci bez chemii i innych szkodliwych substancji. Ogólnie świadomość ekologiczna jest dużo wyższa w Wielkiej Brytanii, niż w Polsce. Myślę, że ta różnica wynika z przeprowadzanych kampanii edukacyjnych, dostępności produktów oraz zamożności konsumentów. Niestety, produkty eko bywają droższe od tradycyjnych. Ale w miarę wzrostu ich popularności cena może ulec zmianie na korzyść konsumenta.

Ostatnio obserwujemy coraz wyraźniejszą aktywność młodych mam w Polsce, które prowadzą swoje blogi, chodzą na warsztaty świadomego macierzyństwa, tworzą klubokawiarnie przyjazne rodzicom. Jak sądzisz, dlaczego Matka Polka zaczęła głośno mówić o swoich potrzebach?

Magdalena Kalinowska: Myślę, że czas, kiedy Matka Polka siedziała cicho w domu, już minął. Nowa Matka Polka jest świadomą, niezależną kobietą, która chce głośno mówić o swoich potrzebach. Nowa Matka Polka ma dużą wiedzę na temat macierzyństwa oraz świadomość wagi swoich wyborów. Ona chce być kobietą, a nie tylko matką. Myślę, że częściowo wynika to z łatwego dostępu do informacji oraz późniejszego macierzyństwa. Mamy za sobą kariery zawodowe i chcemy być aktywne również w okresie wychowywania dzieci. Tylko wraz z urodzeniem dziecka nasza energia i priorytety ulegają zmianie. Zamiast wybrać lunch biznesowy, idziemy do klubokawiarni przyjaznej rodzicom, a szkolenie firmowe zamieniamy na warsztaty świadomego macierzyństwa.

Ostatnie pytanie: czy dostrzegasz jakieś różnice pomiędzy Matką Polką a Matką Brytyjką?

Magdalena Kalinowska: Wydaje mi się, że jedną z istotnych różnic jest to, że Matka Brytyjka wychowuje dzieci bardziej surowo, oraz oczekuje, ze dziecko 3-letnie będzie już spokojnie wkraczało w etap szkolny - większość trzylatków uczęszcza w Wielkiej Brytanii na zajęcia przygotowujące je do szkoły. Tutaj dzieci idą do szkoły już w wieku 5 lat, a niektóre 4-latki zaczynają program zerówki. Matka Brytyjka jest też bardziej zaangażowana w spotkania z innymi matkami (tzw. playgroups). Jest to cotygodniowa okazja dla dzieci do wspólnej zabawy, a dla matek szansa omówienia przy kawie różnych spraw związanych z macierzyństwem i wychowaniem dzieci. Macierzyństwo przestało się kojarzyć z całodniowym siedzeniem w domu, bez makijażu i schludnego ubrania, a z nowym wymiarem kobiecości.

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejszy | większy

security code
Poniżej Wpisz Kod bezpieczenstwa


busy


Ostatnio komentowane

przywróć domyślnie

Moje konto

Subskrybcja

Zaznacz tematy wiadomości, które chcesz otrzymywać na swoją skrzynkę pocztową:
Konkursy Informacje

Informacje - aktualności serwisu.
Konkursy - wiadomości o konkursach w Piekiełko.

kobieta