Dodane przez: torrrment w Nieotagowane dnia
wrz 10, 2008
Z moich przemyśleń i biadoleń, które niekoniecznie muszą być interesujące...
Jak mnie denerwują kobiety, które są niesłowne. Po kolejnym starciu z
n-tą już osoba w moim życiu zaczynam się zastanawiać nad tym, czy aby
warto rozglądać się wokół siebie w poszukiwaniu partnera. W mim
przypadku mamy do wyboru dwie opcje – związek i przyjaźń. Jeżeli
spotykam kogoś, kto od razu mi się podoba – zwykle proponuję związek.
Jeżeli natomiast poznaję jakąś osobę ot, przez przypadek, zaczynamy się
spotykać i naprawdę dobrze nam się rozmawia – wtedy rodzi się
koleżeństwo i przyjaźń. Dochodzimy zatem do punktu, w którym obie
składowe się ścierają – nie poświęcę przyjaźni dla związku, podobnie
jak po związku nie ma co myśleć o przyjaźni. Przyznaję – nie we
wszystkich przypadkach tak jest, ale w większości. Jestem egoistyczna i
wiem, że po definitywnym zerwaniu – po tym, jak moja niedoszła druga
połówka zalazła mi za skórę naprawdę bardzo – nie chce jej widzieć, nie
chce jej znać, jest mi obojętna – w skrajnych przypadkach nawet się
mszczę! Bez względu na to, czy to kobieta czy mężczyzna – nie mam
skrupułów po przekroczeniu granicy zwanej zdrowym rozsądkiem.
Dodane przez: _salome_ w Nieotagowane dnia
sie 26, 2008
/ przeniesione z forum /
Jedna rzecz mnie tylko zastanowiła... Ciekawe, którą stroną byłaś w tych doświadczeniach, z których jak mniemam (i mam nadzieję) wysnułaś owe wnioski
Humorystyczny tekst, zwłaszcza pod koniec, gdy przez moment pomyślałam, że ktoś listownie zamawiał Ci gruszki i wtedy przypomniałam sobie o tym wywracaniu się flaków
QUOTE:
+ nie muszę znosić w tychże
Dodane przez: _salome_ w Nieotagowane dnia
sie 26, 2008
/ przeniesione z forum /
ostatnio (chyba z nudów hah) usiadłam nad kartką papieru, którą, jak nietrudno się domyślić, podzieliłam od ręki na pół. umownie na pół, bo z niewiadomych powodów miejsca przeznaczonego na +y z góry zrobiło sie więcej przez krzywą kreskę ale potraktowałam to niemalże jak znak. więc, by nie być z góry ustosunkowaną podarłam wnet kartkę. wzięłam
Dodane przez: _salome_ w Nieotagowane dnia
sie 26, 2008
tak wczoraj przy winku siedziałam z moją Szanowną Koleżanką, z zamiłowania kinomaniakiem, teatromaniakiem i performancemaniakiem w jednym i rozkminiałyśmy nowego Batmana. i nie tyle sam film jako całokształt nas powalił, co kreacja Jokera, która wybiła nas na dyskusję zupełnie innego rodzaju.
film jako taki jest naprawdę niezły. co prawda jak zwykle zionie bondem, dramaturgia
Dodane przez: elfik77 w Nieotagowane dnia
sie 19, 2008
To ja , kobieta. Trzydziestoletnia, młoda, taka zchodząca własnie z zakretu. Z zakrętu, na którym się znalazła z własnej winy i chęci. Jak to w piosence "... sama chciała... ". Może i chciała ale nie dostała tego, czego chciała. Obudziła sie niczym ze snu i zapragneła zmiany, miłości, samodzielności, wolnosci. Zapragneła życ pełną piersia a nie tyko marnie egzystowac.
Dodane przez: `eve` w Nieotagowane dnia
sie 07, 2008
wypadałoby, no tak by wypadało.
jestem, to nie ulega wątpliwości. to, że jestem złośliwa - to też nie podlega żadnej dyskusji. upierdliwość jest moją cechą i też nie podlega. samostanowiąca, apodyktyczna, nie uznająca głupoty a w szczególności głupoty świadomej bądź z przekory. jednocześnie miła ( o ile to możliwe ), mająca pie...lca na punkcie polszczyzny, nie
Dodane przez: torrrment w Nieotagowane dnia
lip 22, 2008
Hm, skoro w tym blogu jest miejsce na poezję, a każdym jej przejawie, daję próbkę prozy poetyckiej. Gatunek dość pośredni między zwykłą prozą a szeroko pojętą poezją, lecz na tyle plastyczny, że daje niemal nieograniczone możliwości na wypowiedź własnego "ja". Więc... niech pierwszy głos należe właśnie do niej :)
"Dopadł mnie. To był mój błąd, że zapatrzona w mglisty
Dodane przez: torrrment w Nieotagowane dnia
lip 18, 2008
Cóż, dziś jest pierwszy dzień, kiedy Krzysztof uruchomil opcję na stronie. Nie ma to jak powywnętrzniać się prywatnie i dać to do wglądu niemal wszystkim przychodzącym. Z samego rana działy się cuda nie widy ze skryptem na stronie i chyba właśnie zaieszczanie tego bloga spowodowało zawirowania.
Hm, zobaczymy, ile to cudo nowoczesnej techniki przetrzyma :P
Osobiście wole papierowe