Dodany przez: `eve`
w Opowiadania w Cze 17, 2006
Tagowany w: brak tagów
Nie cierpię nudy w pracy, zawsze jak się nudzę popełniam jakieś głupstwa.
Kiedyś nudząc się w pracy przejrzałam listę kontaktów w swoim gadu-gadu...
Yola – dostępny.
Tak jest, to może być całkiem ciekawy pomysł na dzisiejsze popołudnie...
O Joli mówili w czasie studiów, że jest aktywną lesbijką, to znaczy ma dziewczynę. O „dziewczynie” tej chodziły legendy. Chociaż nikt jej nie widział, wszyscy wiedzieli, że to elegancka kobieta w wieku około 35 lat. Jakaś pani prezes polskiej filii koncernu farmaceutycznego. Podobno Jola wymykała się wieczorami z akademika a nad ranem rozpromieniona wracała taksówką na granicy fizycznego wycieńczenia.
Jola to całkiem niezły pomysł na babski wieczór, zwłaszcza po rozstaniu z tym bucowatym gnojkiem, jakim okazał się Robert.