Tyle razy już mi się to zdarzyło, ale właściwie ostatni raz popchnął mnie do napisania tego postu

Siedzę z kolegami (gejami) w branżowej knajpie i podchodzi do nas ich znajomy (też
Gej)... chwila rozmowy... nagle 'ni z gruszki...' mówi do mnie "Ty heteryczko! Gdybym nie był gejem chciałbym mieć taką żonę" na co ja :o i pytam go na jakiej podstawie wnioskuje, że jestem hetero czy to moje buty, czy włosy, a może głos. On "na 100% jesteś hetero! Na pewno" ja: "aha to mnie teraz uświadomiłeś" :

Podobnych sytuacji, które miały miejsce (kiedy to ktoś wręcz wmawia mi jaka jest moja orientacja) naprawdę było mnóstwo i w sumie najczęściej mnie to śmieszy, bo właściwie to nie wiem po czym poznaje sie lesbijkę. Czy to, że siedząc w branżowym lokalu nie kleję sie do innych kobiet tylko bawię się z kolegami znaczy, ze jestem hetero :