gdy chce zrzucic troche, np takie troche ktore nagromadzilo sie przez swieta, te swieta

to.. przestaje w sumie jesc. a tak ans erio to jem tyle co nic, okolo 1000 kcal dziennie, szybko sdie ptrzyzywczajam. juz po tygodniu trace okolo 2 cm wszedzie (rowneiz w biuscie nad czym zawsze ubolewam). wiem ze to ejst woda, ale czuje sie lżejsza i tyle. oponka sie najszybciej traci. wspomagam sie cwiczeniami domowymi, biegac nie moge ze wzgledu na kolana a szkoda. to trwa tak dlugo az... nie skusi mnie czekolada. Zazwyczaj 3-4 tygodnie. potem wracam do niezdrowego zarcia... i po okolo 1,5 meicha, 3 meisiacach.. znowu to wszystko. wiem ze jest to niezdrowe. choc np codziennie wypijam szklanke swiezego soku z wycisnietych pomaranczy i jem kilka zabków czosnku (bo lubie), odstawiam slodycze i bardzo ograniczam alkohol (raz na dwa tygodnie jedno piwko). ale ogolem takie nagłe przejscie na jedzenie... prawie niczego sadze ze nie ejst zdrowe. ale mimo wszystko daje mi duzo energii i takie przyjemne uczucie lekkosci
