Syndromy były od zawsze, ale nigdy nie myślałam o tym jako o homoseksualizmie. Zawsze byłam uparta i wszystko potrafiłam sobie wytłumaczyć.
Na przykład oglądanie się za kobietami tłumaczyłam sobie tym ze im zazdroszczę ładnych nóg

Tak było do czasu kiedy zakochałam się w swojej przyjaciółce

) To było w pierwszej gimnazjum, rok temu, po prostu oszalałam na jej punkcie. Najśmieszniejsze jest to że nawet wtedy wmawiałam sobie że w takim razie jestem bi, ale kiedy zeszłam się z tą dziewczyną, kiedy pierwszy raz się całowałyśmy, dopiero wtedy zrozumiałam że nigdy nie doświadczyłam czegoś takiego z facetem i nie doświadczę.
I już nie muszę sobie tłumaczyć czemu oglądam się za dziewczynami
