Nie wiedziałam,a moze raczej nie przyjmowałam tego do siebie...Bałam się tych uczuc , broniłam się ...udawałam...
Nienawidziłam siebie,zabijałam uczucia...W liceum poznałam Sebastiana zaprzyjaznilismy się ,okazało się ,ze jest gejem..bardzo mi to pomogło.Potem pojawiła się :Ona"i juz nię mogłam się bronic zakochałam się w Sylwii.Powiedziałam siostrze o sobie,potem znajomym...Pomyslałam ,ze warto byc sobą ,ze nie ,mozna rezygnowac z swoich pragnien i marzen...
Udało się ,akceptuje siebie i jestem dumna ze swojej innosci
