Witamy, Gość
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
Ja? Feministka? (1 wejść) (1) Gość
W dół Ulubione: 0
TEMAT: Ja? Feministka?
#3111
Ja? Feministka? 2 lat(a), 6 mies. temu Oklaski: 23  
Jak zareagowałybyście, gdyby u Waszych drzwi stanęłaby feministka z postulatami...

Jaki jest Wasz stosunek do zorganizowanych feministek? Jakiego wsparcia byście im udzieliły, gdyby to było w Waszej mocy? Czy opodatkowałybyście się dobrowolnie na ten cel? Jeśli jesteście życzliwe ruchom feministycznym, to co powstrzymuje Was przed wsparciem ich działań? Brak czasu? Strach przed ostracyzmem ze strony znajomych, bliskich? Czy to przypadkiem nie jest tak, że Feminizm to w Waszych oczach bliżej nieokreślony "obciach"?

Czy miałybyście dość śmiałości, żeby zaprosić ją do środka, na kawę, i porozmawiać od serca? Czy nie bałybyście się skonfrontować własnego życia z postępowymi tezami feministki?
`eve` (Admin)
Admin
Posty: 479
graph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Inaczej wiedzę trzeba przekazywać ludziom mądrym, inaczej zaś trzeba kształcić motłoch, ponieważ możliwości intelektualne każdej z tych grup są inne.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#3112
Ja? Feministka? 2 lat(a), 6 mies. temu Oklaski: 0  
Tu nie chodzi o obciach ani o reakcje bliskich.
Uważam że żyjemy w czasach w których to kobieta sama wybiera swoje przeznaczenie.
Feministki wprost wmawiaja kobietom ze sa kurami domowymi i nic nie znacza w "męskim" siecie.
to bzdura!
Kazdy czlowiek ma swoj cel w zyciu i indywidualne marzenia.
Sama znam dziewczyny ktore marza o roli Matki-Polki.
Chca miec gromadke dzieci i kochajacego meza dla ktorego bede gotowaly obiadki.
I czy takie kobiety nalezy na sile ratowac?
Wydaje mi sie ze to chore.
Dlatego nie rozumiem feministek.
Dlaczego u nich "mężczyzna" znaczy dominującą i ograniczajaco strona w zwiazku.
Talpia (Użytkownik)
grzesznik pospolity
Posty: 46
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#3113
Ja? Feministka? 2 lat(a), 6 mies. temu Oklaski: 0  
Ja bym się nie wstydziła zaprosić ją do domu. Chętnie bym z nią podyskutowała, skonfrontowała swoje stanowisko. Nikt nie jest nieomylny, jednakże własnego zdania nie zmieniłabym jedynie z powodu, że ona by mi przedstawiła własne stanowisko. Musiałaby miec naprawdę silne argumenty. Sama uważam się za feministkę, ale sama nie zbieram podpisów, gdyż nie mam na to czasu. Jednakze w słusznej sprawie bym się podpisała i pomogła w ich zbieraniu.Osobiście nie spotkałam się z sytuacją, żeby feministki zabranialy kobietom gotować, prać. Zresztą one same często to robią, ale z własnej woli, bez przymusu społeczeństwa, męża,
Gaja (Gość)
grzesznik pospolity
Posty: 0
graphgraph

Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#3114
Ja? Feministka? 2 lat(a), 6 mies. temu Oklaski: 0  
moim zdaniem feministki nagłasniaja coś czego już prawie nie ma.
Zniewolenie kobiet to przeszłość.
Teraz jest równouprawnienie.
Wiec Twoim zdaniem być feministką to być kim?
Talpia (Użytkownik)
grzesznik pospolity
Posty: 46
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#3115
Ja? Feministka? 2 lat(a), 6 mies. temu Oklaski: 0  
Być feministką znaczy dla mnie, walczyć o równe wynagrodzenie, walkę z wyzyskiem ze względu na płeć. Niestety, są jeszcze na tym świecie firmy, ktore za tę samą pracę płacą mniej kobiecie.Walczyć o godną emeryturę, możliwość rozwoju, możliwość wspinania się po szczeblach kariery zawodowej, która na pewnym etapie zostaje zamknięta dla kobiet. Walkę o większy udział kobiet w zyciu politycznym. Walkę o płacenie alimentów. Walkę z funkcjonującymi sterotypami, że kobiety sa głupsze,mniej zdolne, najlepiej,żeby tylko siedziały w domach, poświęcaly się dla rodziny mosztem własnego szczęścia. Co prawda nie jest ta źle jak było np. 20 lat temu, ale nadal jest o co walczyć. Molestowanie seksualne w pracy. Jedne problemy ochodzą, pojawiają się nowe.
Gaja (Gość)
grzesznik pospolity
Posty: 0
graphgraph

Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#3116
Ja? Feministka? 2 lat(a), 6 mies. temu Oklaski: 14  
do domu i na kawę bym zaprosiła ...by spróbować zrozumieć natarczywośc i halasliwość....
może spróbować pojać dlaczego niektóre kobiety tak glosno krzyczą powołujac się na zły los innych ..tych innych, którym jest dobrze być kurami domowymi ...zniewolonymi istotami samymi w sobie...tych które tak naprawdę lubia być wykorzystywane i psychicznie i fizycznie niewolone ...a tak naprawdę to sobie myślę,że w dzisiejszych czasach to raczej
panowie powinni mieć jakiś ruch "feministyczny" bo ich "siła przewodnia" topnieje...słabnie i
popada w destrukcję... wystarczy obserwować co wyprawiają panowie w garniturach i nie tylko w garniturach... tak zaprosiłabym na kawę feministke i poradziła ..aby poczekała kumulując wlasną energię i spozytkowała ją wtedy gdy panowie sami się wyniszczą wzajemnie
weronika (Użytkownik)
piekielny wyjadacz
Posty: 181
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
Do góry
Pobierz nagłówki ostatnich postów.
kobieta