jeszcze nie mialam takiej akcji by stanely u mych drzwi wojujace feministki. ale zakladajace ze tak to z checia bym je zaprosila nie tylko na kawe ale i nawet herbate

przede wszystkim bym z checia posluchala co maja do zapostulowania.

wsparcie ok - jesli w sparwach w ktorych znalazlybysmy porozumienie - to na pewno.
jestem w trakcie czytania ksiazki: swiat bez kobiet.. glupio przyznac - ale jest to moja pierwsza tego typu lektura i co wiecej - zaczynam powaznie myslec o glebszym wniknieciu w klimat.
