|
Niołku, właśnie swoją ambicją możesz udowodnić, że twoja obecność na wydziale obleganym przez facetów nie jest przypadkowa. Właśnie uporem w zdobyciu tej wiedzy, a nie prawnymi gwarancjami, że jakiś odsetek studentów to muszą być kobiety.
Parę wieków temu, a może nawet nie parę tylko wiek temu, mądrzy tego świata z lubością oświadczali wszystkim, że kobieta to tak proste, by nie powiedzieć prymitywne, stworzenie, które nie jest w stanie pojąć najprostrzej matematyki i żadnych nauk scisłych. I Curie-Skłodowska dwukrotnie zagrała im na nosie. Była uparta, ale nie czekała, aż ktoś da jej prawo, by udowodnić swoje teorie.
Każdy powinien mieć prawo wyboru. Kobieta, która chce poświęcić się rodzinie, pracować w domu, wychowywać dzieci i prowadzic dom, ma do tego pełne prawo. I nie należy oskarżac jej o brak ambicji. Jej ambicją jt DOM. To pełnoetatowa praca, choć niestety brak szacunku dla tej pracy wynika z nie płacenia za nią. I to jt smutne. Na pytanie: Co robi X? odpowiada się: Nic, siedzi w domu. To smutne.
Ktoś inny chce pracować zawodowo, robić karierę. Niektórym z powodzeniem udaje sie godzić obowiązki służbowe z domowym. Może rodzina pomaga, mąż.
Oczywiście potencjalny pracodawca bierze pod uwagę płeć pracownika. Urlopy macierzyńskie, wychowawcze czy zwolnienia z uwagii na chorobę dziecka zwykle nie zachęcają do zatrudnienia kobiety.
Główny, podstawowym i zasadniczym powodem zatrudnienia powinny być odpowiednie kwalifikacje, wykształcenie, doświadczenie i cechy psychofizyczne. I o to powinien być bój. A nie o fory na starcie.
|