kobiety
Witamy, Gość
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
Przemoc (1 wejść) (1) Gość
W dół Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: Przemoc
#5081
Przemoc 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 23  
We wszystkich parach przychodzi moment, gdy związek zamienia się w walkę o władzę gdzie każda z dwóch osób będzie używać elementów przemocy wobec drugiej połowy. Jednak w dzisiejszych czasach waloryzuje się przemoc kobiet: kobieta, która używa przemocy w samoobronie czy potrafi uderzyć jest uważana za silną. To podejście przeczy tradycyjnemu wizerunkowi kobiety przekazywanym przez społeczeństwo, które chętnie widziałoby kobietę jako istotę łagodną i macierzyńską. Należy zaznaczyć, że kobiety w parach lesbijskich są dwa razy bardziej agresywne niż w związkach heteroseksualnych a dzieciobójstwa w 56% przypadkach dokonywane są przez kobiety. Źródła tego paradoksu można doszukiwać się w dyskursie feministycznym, który demonizuje męskość a idealizuje kobiecość.
`eve` (Admin)
Admin
Posty: 499
graph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Inaczej wiedzę trzeba przekazywać ludziom mądrym, inaczej zaś trzeba kształcić motłoch, ponieważ możliwości intelektualne każdej z tych grup są inne.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#5082
Przemoc 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 1  
hmmm Ogolnie zecz biorac uwaza sie ze kobiety w wiezieniach sa duzo bardziej agresywne jak meszczyzni i stosuja bardziej wymyslne tortury. Jesli chodzi o dzieciobujstwo to mysle ze dane choc zapewne sa prawdziwe niebiora pod uwage ze niewziol jednej zasadniczej kwesti pod uwage- kobiety opiekuja sie dziecmi i na ich barki splywa opieka nad nimi i odpowiedzialnosc za nie a tagrze niejaki "brak swobody". Dzieciobujczynie to kobiety zazwyczaj z kregu srodowiska powiedzmy siobie szczerze niezbyt dobrze prowadzacego sie. W takim srodowisku facet, jesli wogle jest, lata gdzies lub wogle go niema a jesli jest to i tak niekoniecznie opiekuje sie dzieckiem. Kobieta z takiego srodowiska jest zazwyczaj juz z natury agresywna no i dochodzi element "uwiezienia" w maciezynstwie. Facet niejest sflustrowany bo niema powodu on wychodzi i juz niema problemu a taka nabuzowama kobieta niemoze bo ma "balast". Mysle ze to dlatego dane mowia o czestrzych zabujstwach dzieciobujczych choc 56% to i tak niewiele ponad polowa spodziewalam sie ze ten procent bedzie okolo duzo wyzszy. Jesli chodzi o pary homosexualne i agresje w nich no to chyba czysta biologia. Lesbijki jednak maja wyzszy testosteron niz kobiety hetero a do tego dochodzi napiecie przedmiesiaczkowe- czasem naprawde jestesmy jak chodzace bomby. Pozatym z biegiem czasu niemozna zapominac o zmianach spolecznych ktore funduja nam coraz to wiekszy stres wywolujacy bezsilnosc i wlasnie agresje.
SHIDA (Użytkownik)
kusiciel filozof
Posty: 75
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#5083
Przemoc 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 0  
opowiem pewną historyjkę pewna kobieta miała kobiete.... był to związek bardzo wybuchowy,widziałam na własne oczy sińce pod oczami,siniaki na całym ciele....interwencję policji....słyszałam okrutne obelgi....kilka lat walki wręcz....oczywiście związek się rozpadł... minął jakiś czas...ta kobieta poznała inną kobietę...każdy kto znał tamtą poprzednią parę ostrzegał ta NOWĄ-uważaj...to agresywna dziewczyna,damski bokser....w co Ty sie pakujesz.... co się okazało...związek ten odbiegal od poprzedniego....był cudowny...delikatność i czułość"damskiego boksera" nie miała granic....nigdy nie padło żadne obraźliwe słowo....nigdy nie było nawet gestu świadczącego by o tym,ze mogłoby się to skończyć bitką....owszem...były kłótnie ....jak w każdym związku...były ciche dni....ale nigdy nie doszło do sytuacji wziętych z filmu grozy..... dlaczego ta kobieta,która używała pięści i nie znała innych słow w jak te niecenzuralne ,nagle zmieniła się w aniołka?dlaczego"damski bokser" został misiem przytulanką? nie wiem...ale wiem,ze Agresja rodzi się w odpowiedzi na agresję... wiem,ze bedac takim dla innych ,jak chciałoby sie być dla siebie, można załagodzić drażliwe sytuacje i nauczyć innych ,ze agresja nie koniecznie jest najlepszym wyjściem z sytuacji.... ps.dodam,ze tą nowa kobietą "damskiego boksera" byłam ja....
noc (Użytkownik)
Posty: -2
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#5084
Przemoc 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 1  
Mam podobne doswiadczenia co do przemocy co Nocka. Bywa tak, ze czlowiek sam w sobie jest bardzo agresywny. Ale jest czasem tez i tak, ze jesli dwie osoby maja w sobie wiele zlosci, agresji to powoduje to, ze dzialaja na siebie bardzo bardzo wojowniczo. Czasem sie wydaje, ze jedna z nich jest bardziej agresywna, a druga niby potulna. Ale czesto te potulne maja w sobie cos co zwie sie: Agresja pasywna - czyli nie powiedza wprost o co chodzi, ale mina, zachowaniem i zlosliwoscia swoje zrobia. Znam to, bo sama jestem dosyc dosadna w slowach i zachowaniu - nie owijam w bawelne, nie kryguje sie i nie udaje potulnej kiedy wcale nie czuje sie potulna jesli czuje ze cos jest nie tak. Ale bylam w zwiazku z kims, kto mial wiele zlosci i agresji w sobie, ale tego nie pokazywal na zewnatrz, dostawalam nozem w plecy sarkazmem, zlosliwoscia i stoicka i oceniajaca mina. I wierzcie mi, nie dzialalo to na mnie bardzo uspokajaco. Tracilam cierpliwosc, a ona sie na mnie patrzyla z politowaniem, jakby byla lepsza ode mnie bo nie traci owej cierpliwosci. Jedynie patrzy, bardzo oceniajaco. Nie bylo to zdrowe. Juz wole jak ktos na mnie krzyknie i jasno powie co ja boli. Nie znosze zlosliwosci i sarkazmu. Jest to o niebo gorsze od prawdziwej glosnej klotni. Przynajmniej dla mnie. Myslalam, ze ze mna cos nie tak, do chwili gdy spotkalam kogos kto me Serce otwieral i wystarczylo by powiedziala: oj Laluniu... a juz bylam potulna jak kotek. Nie wnikalam i nie analizowalam. Nie mialam ochoty sie klocic, tlumaczyc o co mi chodzi, glos mialam inny bo po prostu czulam jej serce i to, ze nie chce mnie zranic celowo slowem. Dziwnie jest z tymi emocjami i uczuciami, i wyladowywaniem ich. Nie mozna z niczym przesadzac. Niektorzy sa wrazliwi na dosadnosc, inni nie. Moja rodzina zawsze byla dosyc prostolinijna i dosadna, mam wzorce bycia podobna osoba. Nie wychodze z zalozenia by kogos zranic, ale czesto osoby nadwrazliwe tak wlasnie moga to odebrac. Lubie szczerosc, nawet przykra. Wole ja od niedomowien, milych slow by mnie nie zranic etc. Dwuznacznosc i brak bezposredniosci kojarzy mi sie z uwodzeniem i manipulacja. Coz, ale to jestem ja
Lalunia (Użytkownik)
piekielny wyjadacz
Posty: 194
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#5085
Przemoc 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 0  
Laluniu....ja wnikałam,analizowałam, drążyłam sporny temat,ale pokazałam Jej,ze konfliktów nie rozwązuje się przemocą,ze można mieć różne poglądy i nie musi sie to kończyć wygraną którejś ze stron.. czasem mi mówiła"ja Cie kiedyś uduszę gołymi rękami".... ale zawsze tych rączek używała tylko do pogłaskania i przytulenia.... dodam jeszcze,ze to nie było chwilowe zauroczenie trawjące jak Lalunia napisała 2 miesiące ...tylko 6 lat.... jak wiadomo pracuje w sklepie,gdzie sytuacji konfliktowych jest na pęczki....ciagle jakieś reklamacje i tym podobne sprawy.... najczęściej klient przychodzący z reklemacją jest nastawiony negatywnie,najeżony i nastawiony wrogo,co najczęsciej wzbudza taka sama reakcje u personelu....nieraz bylam swiadkiem takiego zachowania obu stron....i teraz wystarczy spokojnie i przyjaznie uzbrajajac sie w najsloneczniejszy z uśmiechów porozmawiac z tym klientem,aby zamienic go w"misia przytulanke"....uśmiech wywołuje uśmiech....spokój rodzi spokój.....po 18 latach pracy baaardzo rzadko zdarza mi sie klient,który nie poddałby sie sile uśmiechu.... to działa w kazdej dziedzinie życia...a jeśli zdarzy się wyjatek...to jest to tylko wyjątek potwierdzający regułę ;D ale sie napisałam...uff..pewnie mi starczy znowu na miesiąc
noc (Użytkownik)
Posty: -2
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#5086
Przemoc 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 9  
Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze we wszystkich zwiazkach dochodzi do momentu, gdy związek zamienia się w walkę o władzę, gdzie każda z dwóch osób będzie używać elementów przemocy wobec drugiej połowy. Owszem moze dochodzi do walki o dominacje w niektorych sferach zycia kazda ze stron sprawdza na ile moze sobie pozwolic wzgledem drugiej polowy, ale zeby od razu uzywac elementow przemocy w tym celu... nie popadajmy w paranoje i nie wkladajmy wszystkich zwiazkow do jednego worka. Zarowno wsrod par hetero jak i homo sa roznorakie zwiazki... Czy kobieta, ktora potrafi sie fizycznie obronic uwazana jest za silna... tu juz wiele zalezy od mentalnosci grupy spolecznej w ktorej egzystuje... jedna grupa bedzie ja za to podziwiac, a inna potepi no, bo jak uosobienie delikatnosci i subtelnosci moze byc fizycznie silne nie gorsze od mezczyzny. Zgadzam sie, ze Agresja rodzi agresje to prawda. Reakcje agresywne sa zwiazane z dziedziczeniem spolecznym, a nie np. biologicznym. A to, ze kobiety w zwiazkach homoseksualnych sa bardziej agresywne to bardzo zastanawiajace sama nie wiem skad taki wniosek. Znam kilka wybuchowych kobiet w zwiazkach hetero, ktore trzymaja swoich mezczyzn pod pantoflem i czasem wystarczy jedno jej grozne spojrzenie, zeby on podreptal potulnie do pokoiku zamiast isc z kumplami na impreze ;D W zwiazkach homoseksualnych, gdy kazda ze stron chce postawic usilnie na swoim, jest jednakowo uparta i bardzo dominujaca na pewno latwiej o agresywne postawy, ale tak jak napisala Lalunia, jesli osoba z ktora jestesmy ma jakis zloty srodek na nas po zastosowaniu, ktorego odechciewa nam sie klocic i robimy sie potulne jak pluszaki to bardzo latwo rozladowac konflikty... to tak jak napisala noc, gdy przychodzi klient nabuzowany negatywna energia, nastawiony na klotnie z personelem, a personel milutki i uprzejmy w ogole niepodobny do jego wyobrazenia (ku jego wielkiemu zdziwieniu) wita go z szerokim usmiechem to swoim zachowaniem przekluwa go jak balonik nadmuchany negatywnymi emocjami.
redemption girl (Użytkownik)
piekielny wyjadacz
Posty: 144
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
"all I ever learned from love was how to shoot at someone who outdrew you"
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
Do góry Odpowiedz
kobieta