- bardzo dawno, dawno temu powiedziałam: żadnych sztucznych dodatków; >

- dawno temu: może warto sprbować? ale przekonywała mnie chyba nie ta osoba i nie w ten sposób; - obecnie: dlaczego nie? kochająca osoba przekonała mnie do wszystkiego; a może to nie o przekonanie chodzi a o uczucie, które pozwoliło nabrać zaufania i sprawiło, że pewien luz i elastycznośc w postępowaniu okazały się całkiem miłe; i jeszcze te rozmowy - proste, konkretne i bez udawanego wstydu... pełne zrozumienie, nic na siłe - i o to chodzi...