A i jeszcze jedno, bo przeczytalam post
purpury ...
Film "Monster" jest to film krecony na faktach, bardzo interesujaca historia.
Osobiscie uwazam ze pani, ktora grala Charlize Theron, tytulowy monster, les nie byla.
Byl to raczej obraz psychicznej desperatki, ktora spotkala osobe niezwykle wrazliwa i otwarta, czego jej jako, sponiewieranej przez los i patoligicznych mezczyzn ze wzgledu na jej "zawod", brakowalo. A, ze trafila na kobiete, na dodatek les, przeciwienstwo tego zlego, co ja spotkalo do tej pory, panicznie trzymala sie czulej towarzyszki. Kobieta chora, aczkolwiek historia niesamowita.
pozdrawiam
