kobiety
Witamy, Gość
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
Za duzo dobrego? (1 wejść) (1) Gość
W dół Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: Za duzo dobrego?
#5111
Za duzo dobrego? 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 1  
Jaka jest granica waszej wytrzymalosci, kiedy chodzi o makijaz i zaczyna byc ZA duzo "dobrego"? Czy jestescie bardziej tolerancyjne w stosunku do innych niz do siebie? Wolicie twarze "au naturel", czy bardziej zdeterminowany wariant upiekszenia, w stylu Morticii Addams? Zapraszam do zwierzen.
sherilyn (Użytkownik)
VIP
Posty: 85
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#5112
Za duzo dobrego? 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 0  
A tu stawiam na naturę nie pytajcie dlaczego. Na codzień podkreslam tylko oczka tuszem do rzęs i kredką. Napewno odpada puder i fluid
zielone_oczy (Użytkownik)
kusiciel filozof
Posty: 51
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#5113
Za duzo dobrego? 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 0  
Odpowiedam na tyle na ile zrozumiałam temat. Nie podoba mi sie jak do pomieszczenia najpierw wchodzi makijaż a potem dziewczyna, ale nie mam nic przeciwko delikatnemu podkręslaniu urody. Sama maluje tylko oczy i ewentualnie usta.. nie lubie pudrów, podkładów i innych szpachlówek. Ale każdy uzywa co lubi...
limonka (Użytkownik)
kusiciel filozof
Posty: 57
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#5114
Za duzo dobrego? 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 0  
"nie lubie pudrów,podkładów i innych szpachlówek"...... chyba nie miałyście do czynienia z dobrym podkładem kobietki.... nie wiem dlaczego podkład kojarzy sie z czyms złym i najlepiej sie nie przyznawac,ze sie go lubi i uzywa...dobrze,jezeli nie ma takiej potrzeby i buzia wyglada jak aksamit bez zadnych problemow i zmian skornych,co jesli te zmiany stanowia problem ,ktory trzeba ukryc podkladem? podam kilka przykladow jako fachowiec w tej dziedzinie..... -piekna dziewczyna,oczy jak sarna ,usta jak korale i smutna buzia.... nabawila sie gronkowca złocistego,ktorego leczy jakis czas i pozostaja blizny i slady...przyszla po tusz do rzes (bo tylko tuszu uzywa)... pytam co z ta skora...dlaczego te koszmarne slady i tak od slowa do slowa ze smutna minka opowiada ....namówilam Ja na makijaz(chyba cudem)...i efekt....zupelnie inna Twarz...blizny prawie niewidoczne(podkład takze) a na twarzy uśmiech...wybiegła ze sklepu jak skowronek ,kupujac oczywiscie PODKLAD I KOREKTOR....przychodzi usmiechnieta -dziewczyna około 30 lat...popekane naczynka i widoczne zylki,ktore na mrozie pekaja jeszcze bardziej i jeszcze bardziej je widac....jedyna rada...dobry podklad,ktory stworzy pierzynke przed mrozem,a takze ukryje defekty jest w tym wypadku obowiazkowy... -ladna kobieta...w srednim wieku...cera bez zadnych mankamentow.... powiecie po co sie szpachlowac?...a jednak...skora wygladajaca jakby byla chora ...ziemista i zołtawa(palaczka)....efekt po nalozeniu odpowiednio dobranego podkladu...pare lat mniej...roswietlona cera....od razu inny wyraz twarzy.... -kobieta w srednim wieku....plamki melaninowe na skorze....przez co od razu twarz staje sie sie starsza i bez wyrazu.....dobry podklad ukryje plamki,wyrowna koloryt,ukryje zmarszczki..... tak mozna mowic bez konca....mozna mnozyc przyklady.....w sumie bardzo rzadko zdarza sie ktos, kto ma tak naprawde piekna cere,ze podklad jest zbyteczny.....dopiero na dobrym tle mozna malowac obraz.... a co do wchodzenia najpierw makijazu a potem osoby....hmm..... te wszystkie modelki na plakatach maja takie tony kosmetykow,ze az czasem sie dziwie jak to wytrzymuja(zdarzalo mi sie malowac przy sesjach fotograficznych) a jednak wygladaja na naturalnie piekne bez sladu makijazu...... kawa mi wystygła.... pozdrawiam te malujace sie i te nie takze
noc (Użytkownik)
Posty: -2
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#5115
Za duzo dobrego? 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 14  
od czasu do czasu delikatnie rzęsy, a na wyjątkowe okoliczności pełny makijaż a że nie mam w tym kierunku zdolności manualnych (mogłabym sobie wybić oko przez przypadek) na wyjątkowe okoliczności oddaję się w zawodowe dłonie... no ale Nocuś jak przeczytalam o tych "ziemistych cerach" o tych "plamkach melaninowych" na skorze to.... aż mi kawa wystygła z wrażenia ;D limonka napisała...) Nie podoba mi sie jak do pomieszczenia najpierw wchodzi makijaż a potem dziewczyna (...) hmmm... a mnie się podoba pod warunkiem, że jest odpowiednio wykonany i podkreśla piekno i urodę kobiety i chociaż ja sama na co dzień nie używam makijażu, lubię podziwiać u innych kobiet "sztukę zwaną makijażem"
weronika (Użytkownik)
piekielny wyjadacz
Posty: 194
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#5116
Za duzo dobrego? 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 0  
weroniko oddaj sie w moje dłonie... obiecuję,ze najpierw zrobię Ci makijaż...ha ha ha .....
noc (Użytkownik)
Posty: -2
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
Do góry Odpowiedz
kobieta