"nie lubie pudrów,podkładów i innych szpachlówek"...... chyba nie miałyście do czynienia z dobrym podkładem kobietki.... nie wiem dlaczego podkład kojarzy sie z czyms złym i najlepiej sie nie przyznawac,ze sie go lubi i uzywa...dobrze,jezeli nie ma takiej potrzeby i buzia wyglada jak aksamit bez zadnych problemow i zmian skornych,co jesli te zmiany stanowia problem ,ktory trzeba ukryc podkladem? podam kilka przykladow jako fachowiec w tej dziedzinie..... -piekna dziewczyna,oczy jak sarna ,usta jak korale i smutna buzia.... nabawila sie gronkowca złocistego,ktorego leczy jakis czas i pozostaja blizny i slady...przyszla po tusz do rzes (bo tylko tuszu uzywa)... pytam co z ta skora...dlaczego te koszmarne slady i tak od slowa do slowa ze smutna minka opowiada ....namówilam Ja na makijaz(chyba cudem)...i efekt....zupelnie inna
Twarz...blizny prawie niewidoczne(podkład takze) a na twarzy uśmiech...wybiegła ze sklepu jak skowronek ,kupujac oczywiscie PODKLAD I KOREKTOR....przychodzi usmiechnieta

-dziewczyna około 30 lat...popekane naczynka i widoczne zylki,ktore na mrozie pekaja jeszcze bardziej i jeszcze bardziej je widac....jedyna rada...dobry podklad,ktory stworzy pierzynke przed mrozem,a takze ukryje defekty jest w tym wypadku obowiazkowy... -ladna kobieta...w srednim wieku...cera bez zadnych mankamentow.... powiecie po co sie szpachlowac?...a jednak...skora wygladajaca jakby byla chora ...ziemista i zołtawa(palaczka)....efekt po nalozeniu odpowiednio dobranego podkladu...pare lat mniej...roswietlona cera....od razu inny wyraz twarzy.... -kobieta w srednim wieku....plamki melaninowe na skorze....przez co od razu twarz staje sie sie starsza i bez wyrazu.....dobry podklad ukryje plamki,wyrowna koloryt,ukryje zmarszczki..... tak mozna mowic bez konca....mozna mnozyc przyklady.....w sumie bardzo rzadko zdarza sie ktos, kto ma tak naprawde piekna cere,ze podklad jest zbyteczny.....dopiero na dobrym tle mozna malowac obraz.... a co do wchodzenia najpierw makijazu a potem osoby....hmm..... te wszystkie modelki na plakatach maja takie tony kosmetykow,ze az czasem sie dziwie jak to wytrzymuja(zdarzalo mi sie malowac przy sesjach fotograficznych) a jednak wygladaja na naturalnie piekne bez sladu makijazu...... kawa mi wystygła....

pozdrawiam te malujace sie i te nie takze
