|
Lumpexy, ciucholandy i in. 1 rok, 7 mies. temu
|
Oklaski: 0
|
raz na jakis czas, ale rzadko, glownie przez brak czasu i lenistwo gdy juz czas znajde. rzeczy ktore wyszperalam i ktore nosze najczesciej? spodnica do kolan taka tygryskowa (10 zl), czarny sweterek moherowy i cieplutki(do szkoly, 3 zl), letnia przewiewna spodnica w drobniutkie kwiatki (zlotoweczka), czarne "materialowe" spodnie (12 zl), przeswitujaca bluzka z dekoldem (7 zl), szara bluzka koperta (5 zl)..... lista dosc dluga  czasem zdarza sie ze sie nic nie dostanie, ale jak juz cos jest to takie perelki  nie rzadko rzeczy te maja metki z cenami (znajoma znalazla stroj kapielowy za 20 zl z cena sklepowa (z HITa jak ejszcze istnialy) 49,99 zl  )
|
|
rageuse (Użytkownik)
kusiciel filozof
Posty: 55
|
Zaloguj się
|
|
|
|
|
Lumpexy, ciucholandy i in. 1 rok, 7 mies. temu
|
Oklaski: 0
|
jakoś nie przepadam za tego typu sklepami,chociaż musze przyznać,że naprawde można tam znaleźć ładne i niepowtarzalnu ciuszki.mam bliską kolezankę,która ubiera sie w tego typu storach i wygląda zawsze bardzo ciekawie i oryginalnie...kilkukrotnie zabrała mnie ze sobą na "łowy",ale nic nie upolowałam  ....jakoś też przeszkadza mi zapach tego typu miejsc,który jeszcze czułam długo po wyjściu  ...
|
|
noc (Użytkownik)
Posty: -2
|
Zaloguj się
|
|
|
|
|
Lumpexy, ciucholandy i in. 1 rok, 7 mies. temu
|
Oklaski: 5
|
Korzystam. Pro-pos zapachu... nie bywam w lumpexach typu starego - tzn 'kupa ciuchów na kupie', razem z torbami, pościelami, pożółkłymi stanikami, futrami...całośc spowita watpliwego uroku warstewką kurzu, koszyki z samoobsługowego i pani expedientka z poprzedniej epoki..  Za to lubie bardzo ciuchlandy typu nowego....odziez exportowana, głównie Wyspy, wsyztsko ładnie na wieszaczkach, posegregowane. Tam rzeczywiście możne interesting ciuchy wyszperać...no i nie cuchnie mieszaniną kurzu i taniego płynu do płukania a może to trutka na mole/szczury o zgrozo) <lol> pzdr @ll
|
|
noino27 (Użytkownik)
piekielny wyjadacz
Posty: 150
|
Zaloguj się
|
|
|
the only real voyage of discovery consists not in seeking new lanscapes but in having new eyes
|
|
|
|
|