A ja uwazam, ze ciuch to ciuch. Kiedys i tak wyprac go trzeba. Tredowaci tego nie nosili - a nawet jesli to wspolczesna chemia pralnicza haha - zabije nie tylko znajdujace sie tam bakterie ale jeszcze nawet i nasza skore z lekka podirytuje

. Prawda, ten zapach w shmatexach jest przeokropny, no przynajmniej w wiekszosci. Ale jesli ktos potrafi na wystarczajaco dlugo wstrzymac oddech, to moze czasem cos fajnego wyszperac. W USA dziala organizacja ludzi, ktorzy bojkotuja wielkie komerchy ciuchowe i odmawiaja kupowania ciuchow nowych - mowiac - i to slusznie, ze jest ich juz i tak az za duzo. Szperaja wylaczenie w ciucholandach lub sklepach ktore maja odziez z odrzutu - przynajmniej o plowe taniej. Ceny nowych - tzw. markowych ciuchow - to rozboj w bialy dzien. A ja mysle, ze wszystko jest dla ludzi. Nie liczy sie skad ciuch pochodzi, ale jak na nas lezy, czyz nie?
