Bycie konkretnym chyba nie ma wiele wspólnego ze sztuką - zależy jaką sztuke masz na mysli - bo nie robienie nic, to dla niektórych tez sztuka... Ale to chyba nic konkretnego, chociaż to takie pojecie względne jak sama sztuka
Nie chcę tu spłaszczać aby nie wyszło, że kobiety zupełnie nic nie robią. W zakładach pomocy społecznej jest chyba więcej kobiet, ale to dlatego, ze kobiety są bardziej wrażliwe na ludzkie krzywdy niż panowie i to chyba je najbardziej nakręca do działania.
Panowie zdecydowanie dominują. Może być miażdżąco-przeważająca ilość kobiet chętnych do stworzenia jakiegoś projektu, niz w przypadku mężczyzn, ale ostatecznie panowie wygrywają - ci ostatni wspólnie potrafią się lepiej zorganizować.
U kobiet, mimo, ze same jeszcze nie wiedzą czego tak na prawdę chcą - wszystko zazwyczaj zaczyna się od obietnic. Ostatecznie mówią, ze "boli ich głowa" i nie mają czasu
Zresztą - już nie raz to przerabiałem i kończyło się zawsze identycznie:
Prawie każda Kobieta = kłótnie + chęć dominacji wśród kobiet (ostatnio tez i mężczyzn), do tego podzielimy przez słomiany zapał i da nam w rezultacie PORAŻKĘ
Dziwi mnie Twój zawód, rozczarowanie i w ogóle piszesz tak, jakby to była nowość na temat jakis tam podziałow u les/gay. Uważam, że jeśli człowiek chce się bawić to niech się wybierze do "NORMALNYCH" miejsc. Takich miejsc, gdzie mieszają się wszystkie jednostki społeczne bez nalepek dla ludzi specjalnej troski. Wtedy nie poczujesz, że jesteś dyskryminowana.
Natomiast jesli ktoś stworzył klub lub jakiekolwiek miejsce tylko dla specjalnej grupy społecznej, to dlaczego od razu wystepuje pojęcie DYSKRYMINACJA? Uważam, ze jest to przesadne nadużycie. Skoro geje chcą sie bawić tylko ze sobą, to po co im tam lesbijki? W ogole co ma
Gej do lesbijki, lub co ma hetero do homoseksualistów? To tak jakby u nas wybudowano stadion tylko do gry w piłke nożną i jakaś grupa poczuła by się oburzona, że nie może sobie na nim pograć na przykład w golfa...
