kobiety
Witamy, Gość
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
zdrada (1 wejść) (1) Gość
W dół Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: zdrada
#6683
zdrada 6 mies. temu Oklaski: 8  
Zupełnie nie rozumiem podziału: Zdrada fizyczna- zdrada psychiczna. To jakieś cholernie mętne. Zdrada to złamanie zasady, przekroczenie granicy wyznaczonej przez wspólną umowę. Zawsze jest psychiczna, bez względu na to jakiej sfery życia dotyczy. Jeśli Seks z inną osobą nie jest zgodny z tym niepisanym, partnerskim "regulaminem", to czy dopuszczenie się go obejmuje tylko sferę fizyczną? Jeśli ktoś decyduje się na wyłączność seksualną to zapewne jest to zgodne z jego przekonaniami o roli i znaczeniu seksu. Jeśli mimo to, idzie do łóżka z kimś innym to zgodnie z jego przekonaniami to nie mógł być "tylko" seks.

Gdzie zaczyna się zdrada? Nikt nie wie tego lepiej od Ciebie- zdrada zaczyna się dokładnie tam, gdzie myślisz. Współrzędne moich granic nie mogą mieć dla Ciebie znaczenia, prawdopodobnie nie mogłabyś zrozumieć dlaczego tam. Dla mnie też wiele przykładów stawiania zdrady w pewnych miejscach wydaje się absurdalne i to również nie ma znaczenia. Wszystko jest do bólu relatywne.
Znam świetne związki zamknięte, znam wspaniałe związki otwarte, znam doskonale funkcjonujący związek, który jest otwarty tylko podczas fizycznej, czasowej rozłąki koniecznej Partnerów. Są też ludzie, dla których każdy z tych układów jest niemożliwy, niszczący.
I tak naprawdę wygląda to tak, że żadna umowa nie funkcjonuje i żaden układ się nie sprawdzi kiedy nie ma miłości. Jeśli ktoś kocha każda opcja może być najlepszą .
Thalia (Użytkownik)
kusiciel filozof
Posty: 55
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#6684
zdrada 6 mies. temu Oklaski: 9  
Thalia myślę, że ten podział to po prostu chęć rozgraniczenia. Dla niektórych ludzi Zdrada fizyczna to mówiąc brzydko 'zwykły zwierzęcy Seks bez emocji'... nie mówię, że dla mnie choć sama zapędziłam się w ogólnie pojęte ramy podziału na tą fizyczną i psychiczną. Właśnie dlatego, że ból związany z głęboko emocjonalną jaźnią jest tak silny, że może głupio i naiwnie sama przed sobą uznałam, że 'zwykły zwierzęcy seks bez emocji' zabolałby mniej... choć po zastanowieniu się nad tym co napisałaś wiem, że wcale nie... bo rzeczywiście zawsze jest psychiczna choć wiem, że nie dla każdego
redemption girl (Użytkownik)
piekielny wyjadacz
Posty: 146
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
"all I ever learned from love was how to shoot at someone who outdrew you"
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#6685
zdrada 6 mies. temu Oklaski: 8  
Nie wiem czy mnie zrozumiałaś. Ja właśnie twierdzę, że nie istnieje coś takiego jak Zdrada fizyczna vel. "zwykły zwierzęcy Seks bez emocji". Posłuchaj...podzielmy tak idiotycznie ludzi na tych:
-dla których seks to seks- fizyczny akt, przypuśćmy, że wchodzą w związek- najczęściej otwarty, w którym z powodu oczywistego nie istnieje zdrada fizyczna,
-i na tych, dla których seks to nie tylko akt fizyczny i aby pójść z kimś do łóżka muszą czuć do niego tzw. "coś więcej". Przypuśćmy, że wchodzą w związek- zapewne zamknięty, w którym z powodu przekonań Partnerów, (o których napisałam powyżej) zdrada fizyczna musi być zdradą psychiczną.


Rozgraniczenie fatalne i sztuczne.
Thalia (Użytkownik)
kusiciel filozof
Posty: 55
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#6686
zdrada 6 mies. temu Oklaski: 3  
strasznie to wszystko pokomplikowane. majac na mysli zdrade "psychiczna" wezmy tez pod uwage fantazje.

co wy na to moje panie ze np osoba bedaca z wami ma ochote na ostra akcje typu gang-bang? wiecie o tym bo wam o tym mowi, nie robi tego ale swiadomosc w waszych glowach istnieje.

czy to jest Zdrada??

natomiast pare postow temu ktos zarzucil mi ze nie wyrazam swego zdania w tym temacie. wiec te okruszki moge wam "wyrzucic":
dla mnie nie istnieje w glowie akcji typu wplny zwiazek - byc moze ktos sie w tym dobrze odnajduje dla mnie jest to zbyt przykra sytuacja, nawet jesli kocham. cielesnosc i psychika wchodza w interakcje i sa niemozliwe do rozdzielenia w przypadku zwiazku gdy obie strony deklaruja milosc i chec bycia z kims. uwaam ze jesli ktos ma potrzebe zabawiania sie co chwila z kims innym to bezsensem jest tworzenie partnershipu z druga osoba. totalny bezsens. nie skumam tego.

czy zagrala tu ma ciasnota umyslowa/zaborczosc czy co?

fuck./.
morena (Użytkownik)
piekielny wyjadacz
Posty: 133
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#6687
zdrada 6 mies. temu Oklaski: 9  
Thalia bardzo dobrze Cię zrozumiałam czemu wyraz chciałam dać tymi słowami:
"...choć po zastanowieniu się nad tym co napisałaś wiem, że wcale nie... bo rzeczywiście zawsze jest psychiczna [właśnie Zdrada] choć wiem, że nie dla każdego..."
Przeczytaj uważnie to, co napisałam... Myślę, że doskonale Cię zrozumiałam... Pisząc o rozgraniczeniu powiedziałam, że 'niektórzy ludzie' i miałam na myśli tych, którzy zdradzają, a potem tłumaczą, że to był tylko akt fizyczny, że nic nie znaczył itp.... Nie miałam na myśli tych zdradzanych dla, których (jak to podzieliłaś) albo pojęcie zdrady fizycznej nie istnieje i nie ma problemu (bo związek jest otwarty itd.) albo którzy cierpią, bo WŁAŚNIE nie istnieje dla nich rozgraniczenie na fizyczną i psychiczną. Świat byłby piękny, gdyby wszyscy dobierali się w pary i trzymali się wspólnie ustalonych zasad, gdyby nikt ich nie łamał itd. Niestety dobrze wiemy, że tak nie jest. Dlaczego zdrada tak boli? Właśnie dlatego, że wydawało nam się, że ktoś razem z nami w coś wierzy i tego się trzyma, a tu nagle jak grom z jasnego nieba spada na nas świadomość, że się pomyliliśmy... po wszystkim cały obraz tej wspólnej umowy staje się jakiś taki wypłowiały i mało wiarygodny.
redemption girl (Użytkownik)
piekielny wyjadacz
Posty: 146
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
"all I ever learned from love was how to shoot at someone who outdrew you"
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#6689
zdrada 6 mies. temu Oklaski: 0  
Myślę że nie da sie postawić znaku podziały zdrady, każdy ma swoje wartości których sie trzyma. Bardzo długo nie mogłam pogodzic sie z tym co sie między mną a moim mężem stało , nie obarczam winą tylko jego, bo uważam że wina zawsze jest po obu stronach. Nie sprawdzam jego telefonu i nigdy tego nie robiłam, ale długo miałam żal, że nie powiedział mi o tej znajomości wcześniej, dowiedziałam sie przypadkiem, a chyba to jest najgorsze...Długo rozmawialismy, analizowalismy całą sytuacje.... i bardzi długo nie mielismy do siebie zaufania , ale pracujemy nad tym

W końcu poznałam JĄ ... na początku nienawidziłam, teraz nawet ja lubie... ale zadra tkwi... nie wymawiam mu tego co zrobił, bo oboje uznalismy temat za zamknięty... Czy wybaczyłam? Nie wiem ... Ale juz nie boje się że ode mnie odejdzie, naprawiamy nasz związek , mamy świetnego syna ...
Ladybaby (Użytkownik)
zbłąkana dusza
Posty: 8
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
Do góry Odpowiedz
kobieta