Najnowszy raport Głównego Urzędu Statystycznego nie zostawia na mężczyznach suchej nitki. Wynika z niego, że aktywne zawodowo kobiety poświęcają na zajęcia domowe 4 godziny 45 minut dziennie. Tymczasem ich mężowie przeznaczają na pracę w domu tylko połowę tego czasu. Pod tym względem gorzej od Polek mają tylko Włoszki, Estonki, Węgierki, Słowenki i Hiszpanki.
- W naszym kraju ciągle pokutuje Stereotyp matki Polki, która pierze, gotuje i wychowuje dzieci. W naszych gospodarstwach domowych kobiety nawet usterki naprawiają częściej niż mężczyźni - mówi współautor badań Władysław Łagodziński. Ale dodaje też, że statystycznie mężczyźni pracują zawodowo o godzinę dłużej. Na zajmowanie domem poświęcają dwie i pół godziny - łącznie pracują więc 9 godz. 25 min., a kobiety 10 godz. 45 min. Różnica to godzina i 20 min.
przyznasz, że nie trza być socjologiem i dłubać w statystykach, by widzieć gołym okiem, że tak właśnie jest.
tak na marginesie domyślam się, że owa 'różnica' to czas na zrobienie mężowi kolacji, posłanie mu łóżka, paciorek i siusiu... opowiedzenie dzieciom bajki na dobranoc, a 20 minut reszty zostaje na ...Stosunek płciowy z partnerem [tfu! mężem, przepraszam], co można spokojnie zaliczyć do wykonywanej pracy, jak sądzę. zresztą Seks w 20 minut to temat na osobną polemikę natury społecznej. tfu...
dzięki Wam, o Niebiosa! żem lesbijką uczyniona została...
"Stereotyp" matki Polki wypracowałyśmy sobie same...od dawnych czasów to kobieta pilnowała ogniska domowego a facet zabijał wlochate mamuty...teraz w dobie czasu uleglo to pogorszeniu.Facet siedzac w fotelu potrafi sobie podporzadkowac kobiete haslem "podaj piwo" i czyja to jest wina ze tak wlasnie jest?
... tylko teraz otwartym pozostaje pytanie, czy tyle samo czasu, ile ów Stereotyp sie tworzył - potrzeba będzie, by go zmienić? i czy nakłanianie facetów do pomocy kobiecie w pracach domowych, lansowanie czułego ojca i wrażliwego mężczyzny nie bojącego się, że go nazwą zbabiałym, czy posądzą o Homoseksualizm - ma w ogóle racje bytu? faceci są jednak nieco inaczej skonstruowani psychicznie, znacznie bardziej jednobiegunowo, albo są za czymś całym sobą, albo przeciw, oczywiście upraszczam okropnie, ale bazuje na swoich doświadczeniach. znacznie trudniej ich wobec tej konstrukcji nakłonić do zmiany postawy. upatrują w tym zamach na swoją męskość, szeroko pojętą jako niezmienność swoich poglądów,nie chcą dostrzec, że to zmiana jest podstawą rozwoju.
Oczywiście sądząc na podstawie większości czy badań statystycznych wciąż pokutuje u nas ten Stereotyp... ale znam przypadki, gdzie to mężczyzna robi więcej w domu niż kobieta... i uważam, że jeśli kobieta od początku pokazuje, że będzie koniem pociągowym wszystkiego to mężczyzna po prostu się do tego przyzwyczaja i czuje się zwolniony z jakiegokolwiek poczucia obowiązku. Nie mówię, że w pełni, ale po części kobiety same są sobie winne... wiem to również na swoim własnym przykładzie
wg mnie tu nie jest problem Stereotypów, wojny płci czy roli społecznej - a zwykłego braku rozmów, oraz jasnego określenia swoich wymogów wobec męża\żony i zaoferowania czegoś w zamian - czysty handel