kobiety
Witamy, Gość
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
Płeć a społeczeństwo (1 wejść) (1) Gość
W dół Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: Płeć a społeczeństwo
#6625
Płeć a społeczeństwo 6 mies., 2 tygodni(e) temu Oklaski: 23  
W ciągu ostatnich dziesięcioleci na świecie, a zwłaszcza w kręgu kultury Zachodu, zaszło wiele zmian na wielu płaszczyznach życia społecznego. Można stwierdzić, iż ten krótki okres był okresem największych przeobrażeń w całym procesie rozwoju. Jedną z istotnych zmian w strukturze społecznej jest przemodelowanie tradycyjnego wizerunku kobiety i mężczyzny w świadomości społecznej. Trwające w niezmienionej postaci od wieków role społeczne kobiety i mężczyzny, zaczęły ulegać stopniowym przemianom, a granica pomiędzy nimi z każdą chwilą staje się coraz bardziej zatarta. Oczywiście funkcjonuje tu podział na kobiety i mężczyzn, między którymi zaznaczają się na przecież różnice biologiczne. Pomimo tego jednak płeć żeńska coraz częściej przyjmuje na siebie obowiązki, które do tej pory były w gestii mężczyzn (utrzymanie rodziny); ci zaś coraz częściej biorą na siebie ciężar czynności, które dawniej wykonywały tylko kobiety (wychowywanie dzieci, prowadzenie domu). Ponadto, co już istotnie zastanawiające, z każdą chwilą odzywa się większa ilość głosów, nie tylko już kobiecych, ale i męskich, postulujących potrzebę dalej jeszcze idących zmian w zakresie spełniania ról społecznych przez przedstawicieli obojga tych płci i stworzenia tym samym niespotykanego wcześniej w takim kształcie kulturowego partnerstwa. Nie jest to stwierdzenie, z ktorym NALEŻY sie zgdadzać, gdyż właśnie posiadanie swoich poglądów zalicza nas do naczelnych :-D

rgds
.es
`eve` (Admin)
Admin
Posty: 499
graph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Inaczej wiedzę trzeba przekazywać ludziom mądrym, inaczej zaś trzeba kształcić motłoch, ponieważ możliwości intelektualne każdej z tych grup są inne.
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#6825
Płeć a społeczeństwo 4 mies., 1 tyg. temu Oklaski: 4  
Płeć a społeczeństwo, hm. Powiedziałabym bardziej, że powinniśmy wyjść od zagadnienia płci kulturowej czy nawet płci społecznej i zestawić ją z płcią biologiczną. Nie ukrywajmy, jest to temat - rzeka.
Nie zmienia to oczywiście faktu, ze rola kulturowa o wiele silniej oddziałuje na nas niż rola społeczna. Kobieta, jako istota o konkretnym wyglądzie morfologicznym, zachowaniu i mentalności, zawsze stanowi i będzie stanowić istotę odmienna od mężczyzny. Determinuje to nie tylko jej biologizm i fizjonomia, jak również zaplecze kulturowe ciągnące się za nią od zarania dziejów. Nie bez powodu kobiety zostały w domu, ponieważ tylko one były i są w stanie opiekować się dziećmi - czytaj, potomstwem, przedłożeniem gatunku, zaspokojeniem instynktu samozachowawczego społeczeństwa - tym samym odgrywały bardzo ważna rolę. Historia społeczności zaczęła się przecież od Matriarchatu! jednak to mężczyźni ni z powodu tężyzny fizycznej doszli do władzy, zaczął się patriarchat, który trwa po dziś dzień. Kobieta została utwierdzona w domu nie z powodu swojego znaczenia dla gatunku, lecz dlatego, by nie stanowić (wcale-nie-bez-podstawnego) zagrożenia dla patriarchatu. dopiero ostatnich sto lat z okładem dało nam tzw. emancypację, gdzie dopiero od jakichś 40/50 lat trwa dyskusja nad zagadnieniem płci w ujęciu kulturowym, społecznym, tutaj chodzi oczywiście o queer i gender.
tyle mojego wywnętrzania się jeżeli chodzi o historię.

Jeżeli mogłabym się jakoś do tego ustosunkować... Uważam, że to, jacy się urodziliśmy ma na nas duży wpływ. Kobieta, która za wszelką cenę stara się ubierać, wyglądać i zachowywać jak mężczyzna jest dla mnie śmieszna, nie z kulturowego punktu widzenia, lecz biologicznego. Urodziła się z narządami rozrodczymi w środku i jest to fakt niepodważalny. Oczywiście z punktu widzenia społecznego niech sobie nawet biega w garniturze po mieście - ja tak kiedyś robiłam i jakoś wielkiej sensacji to nie wzbudziło. Nie zapominajmy jednak o tym, że to kobieta podtrzymuje nasz gatunek, więc nie powinna rezygnować z tego niewątpliwego daru danego przez naturę.

Zaś co do facetów... osobiście bardzo jestem przeciwna zniewieścieniu mężczyzn. Rozumiem Gejów, kilkoro moich przyajciół to właśnie panowie homoseksualni, którzy wiedzą, do czego służą kosmetyki, podobnie jak ich heteroseksualni koledzy (a o czym nie wiedzą niektóre moje homoseksualne koleżanki... pozostawmy to bez komentarza), lecz nie mają w sobie aż tak wyeksponowanego pierwiastka kobiecego. Doskonale zdają sobie sprawę ze swojej biologicznej płci i wiedzą, jakie konsekwencje niesie to ze sobą w kulturze i społeczeństwie. Podczas jednej z dłuższych rozmów między mną a kolegą z branży i "po fachu" (ja bi, on homo, oboje nauczyciele) stwierdziliśmy, iż nasza orientacja seksualna nie ma znaczenia w spełnianiu roli kulturowej i społecznej...

... do pewnego momentu.
Poruszę tu kwestię tak drażliwą, jak adopcja dzieci. Z mojego, pedagogicznego punktu widzenia, trawestując jednocześnie wspólny mój i A. wniosek - pary homoseksualne NIE POWINNY posiadać dzieci i całkowicie się z tym zgadzam - nie dlatego, żebym była jakaś negatywnie zastawiona do par homoseksualnych - nic takiego!
Jednak dorastające Dziecko MUSI mieć przedstawiony przed oczami przykład kobiety i mężczyzny, jako dwóch przeciwieństw. Inaczej jego rozwój zostaje zaburzony. Znam kilka takich przykładów z doświadczenia, gdzie np. chłopcy byli wychowywani przez same kobiety (matka, babcia, ciotka). Zabrakło męskiego wzorca, gdyż ojciec i dziadek zginęli w wypadku samochodowym. Dorastający młodzieniec miał duże problemy z odnalezieniem się we własnej płci - bo zabrakło mu typowego męskiego wzorca.
oczywiście można mój argument podważyć, nawet byłabym temu rada.

Reasumując - role biologiczne, społeczne, i kulturowe, jakkolwiek różnią się od siebie, nierozerwalnie się ze sobą łączą, i każdy spełnia je na swój indywidualny sposób. Tym samym ile sposobów, tyle głosów.

Cóż, mnie na przykład bycie kobietą (pleć biologiczna) nie przeszkadza w posiadaniu orientacji biseksualnej, byciu nauczycielem (płeć społeczna) i aktorką (płeć kulturowa). Chyba, że ktoś jest innego zdania.
torrrment (Użytkownik)
kusiciel filozof
Posty: 96
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Babe, did you forgot to take your meds? ... and sex ... and drugs ... and your complications ... | Placebo - Meds
Moje "zmoki"
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#6827
Płeć a społeczeństwo 4 mies., 1 tyg. temu Oklaski: 8  
torrrment napisał:
QUOTE:
Poruszę tu kwestię tak drażliwą, jak adopcja dzieci. Z mojego, pedagogicznego punktu widzenia, trawestując jednocześnie wspólny mój i A. wniosek - pary homoseksualne NIE POWINNY posiadać dzieci i całkowicie się z tym zgadzam - nie dlatego, żebym była jakaś negatywnie zastawiona do par homoseksualnych - nic takiego!
Jednak dorastające Dziecko MUSI mieć przedstawiony przed oczami przykład kobiety i mężczyzny, jako dwóch przeciwieństw. Inaczej jego rozwój zostaje zaburzony. Znam kilka takich przykładów z doświadczenia, gdzie np. chłopcy byli wychowywani przez same kobiety (matka, babcia, ciotka). Zabrakło męskiego wzorca, gdyż ojciec i dziadek zginęli w wypadku samochodowym. Dorastający młodzieniec miał duże problemy z odnalezieniem się we własnej płci - bo zabrakło mu typowego męskiego wzorca.
oczywiście można mój argument podważyć, nawet byłabym temu rada.

Oczywiście można w sposób bardzo prosty
Wygląda na to, że nie wiesz o tym, że w takiej procedurze adopcyjnej jednym z pierwszych warunków, które para jednopłciowa bezwzględnie musi wypełnić jest zapewnienie wzorca płci przeciwnej w postaci osoby bliskiej, uczestniczącej w wychowaniu dziecka (ktoś z rodziny, przyjaciel). Jeśli chciałabyś powiedzieć, że to tylko teoria, bądź że to nie to samo co rodzic, to odsyłam Cię do udokumentowanych badań psychologicznych w USA, czyli do faktów, a nie opinii. Fakt jest taki, że wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne nie powoduje u nich żadnych dysfunkcji rozwojowych. (Oczywiście Polska to nie USA, ale to już podchodzi pod przeszkody innego rodzaju )
Thalia (Użytkownik)
kusiciel filozof
Posty: 55
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#6828
Płeć a społeczeństwo 4 mies., 1 tyg. temu Oklaski: 4  
Rozumiem i zgadzam się, iż jest to dobry przykład, jednak asertywnie zostanę przy swoim. uczestnictwo w wychowaniu jest czymś, czego zabraknąć nie powinno, lecz taka osoba powinna być blisko dziecka tak często, jak tylko da radę, a mieszkanie w dwóch rożnych domach tego nie gwarantuje (zakładając oczywiście, że ów przyjaciel czy osoba uczestnicząca ma kontakt z dzieckiem dwa, trzy razy w tygodniu). Zapoznam się z badaniami i może zmienię zdanie.
torrrment (Użytkownik)
kusiciel filozof
Posty: 96
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Babe, did you forgot to take your meds? ... and sex ... and drugs ... and your complications ... | Placebo - Meds
Moje "zmoki"
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
#6829
Płeć a społeczeństwo 4 mies., 1 tyg. temu Oklaski: 8  
Thalia (Użytkownik)
kusiciel filozof
Posty: 55
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.  
Do góry Odpowiedz
kobieta