Sport od 'zawsze' mi towarzyszył. Jest nie tylko sposobem na 'zabicie' czasu, rozładowanie energii, jest dla mnie czystą przyjemnością.
Od szkoły podstawowej gram w tenisa ziemnego, do którego namawiał mnie Tata. Teraz sama bięgnę na kort, kiedy tylko mam czas.
Tenis przede wszystkim, ale...
Uwielbiam ponadto jeździć na rowerze, zwłaszcza z Przyjaciółmi, wówczas krótka przejażdżka zamienia się w całodniową wycieczkę. Szkoda, że jazda jest często uzależniona od pogody.
Z fitness'em jestem 'związana' od dobrych kilku lat, raz w tyg. obowiązkowo. Namówiła mnie na niego nauczycielka w-f'u w liceum, która prowadzi owe zajęcia.
Biegałam, grałam w siatkę i ręczną w szkolnych klubach sportowych, teraz tylko sporadycznie.
Ze sportów zimowych, [do których ciężko było mnie przekonać] lubię tylko snowboard. Chociaż liczne upadki na 4 litery czasami mnie zniechęcają, wrrr.
Obecnie o pływaniu muszę zapomnieć, do odwołania, hehe, musi mi wystarczyć wanna.
To by było na tyle
