kobiety
Witamy, Gość
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
Sport, który uprawiam (1 wejść) (1) Gość
W dół Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: Sport, który uprawiam
#3921
Sport, który uprawiam 2 lat(a), 1 mies. temu Oklaski: 0  
Chyba każda z nas zna powiedzenie, iż sport to zdrowie. Jest to dla nas oczywiste. Jednakże dużo trudniej jest się zebrać w sobie, zmobilizować do regularnego uprawiania sportu. Jeśli już zdecydujemy się na jakieś ćwiczenia fizyczne, to często okazuje się, że kierował nami słomiany zapał. Po pierwszych zakwasach rezygnujemy z aktywności fizycznej. Lecz są wśród z nas pewnością osoby, który mają w sobie wystarczająco dużo silnej woli i uprawiają regularnie daną dziedzinę sportu. No właśnie, jaki wybrałyście rodzaj aktywności fizycznej i dlaczego?
Gaja (Gość)
Posty: 0
graphgraph

Zaloguj się Zaloguj się  
 
Temat został zablokowany.  
#3922
Sport, który uprawiam 2 lat(a), 1 mies. temu Oklaski: 0  
przez ostatnie 3 lata miałam mało wspólnego z sportem przez kontuzję :/ wcześniej trenowałam kosza i.... unihokeja, do którego właśnie udało mi się powrócić dzięki kochanenu UŚ-owi !! !! sport może nie należy do lekkich i przyjemnych, ale polecam każdemu/każdej !! !!
ZoiL (Gość)
Posty: 0
graphgraph

Zaloguj się Zaloguj się  
 
Temat został zablokowany.  
#3923
Sport, który uprawiam 2 lat(a), 1 mies. temu Oklaski: 0  
O! Mój temat
Po pierwsze - nie zgadzam się, że sport to zdrowie. Nie to co teraz nazywane jest sportem. Aktywność fizyczna, wszelki ruch, ćwiczenia - tak, to zdecydowanie zdrowie. Ale współczesny sport to praca, wyrzeczenia i niestety często kontuzje i kłopoty raczej ze zdrowiem niż jego podreperowywanie...
Ja przeciążyłam swój organizm, jednocześnie pływając, grając w siatkówkę i kosza. Później dołożyłam, co prawda na krótko, piłkę nożną, ale to już całkowicie pogrążyło moje kolana i plecy. Sport uwielbiam i mimo wszystko, gdy tylko mogę to pływam i gram w siatkówkę... i w szachy Nie odmówię sobie też zagrania w kosza czy nogę, ale to rzadko, bo później moje kolana wariują ;D
Do sportu nie potrzeba chyba silnej woli - trzeba go po prostu uwielbiać - wtedy siły się same znajdują, trzeba lubić pokonywanie własnych ograniczeń i umieć przesuwać sobie granicę zadowolenia z samego siebie. A do aktywności fizycznej polecam towarzystwo ;D - najlepiej chyba działa jednak wzajemna motywacja
Pozdrawiam!
zfickle (Użytkownik)
grzesznik pospolity
Posty: 28
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Temat został zablokowany.  
#3924
Sport, który uprawiam 2 lat(a), 1 mies. temu Oklaski: 0  
Sport od 'zawsze' mi towarzyszył. Jest nie tylko sposobem na 'zabicie' czasu, rozładowanie energii, jest dla mnie czystą przyjemnością.

Od szkoły podstawowej gram w tenisa ziemnego, do którego namawiał mnie Tata. Teraz sama bięgnę na kort, kiedy tylko mam czas.
Tenis przede wszystkim, ale...
Uwielbiam ponadto jeździć na rowerze, zwłaszcza z Przyjaciółmi, wówczas krótka przejażdżka zamienia się w całodniową wycieczkę. Szkoda, że jazda jest często uzależniona od pogody.
Z fitness'em jestem 'związana' od dobrych kilku lat, raz w tyg. obowiązkowo. Namówiła mnie na niego nauczycielka w-f'u w liceum, która prowadzi owe zajęcia.
Biegałam, grałam w siatkę i ręczną w szkolnych klubach sportowych, teraz tylko sporadycznie.
Ze sportów zimowych, [do których ciężko było mnie przekonać] lubię tylko snowboard. Chociaż liczne upadki na 4 litery czasami mnie zniechęcają, wrrr.
Obecnie o pływaniu muszę zapomnieć, do odwołania, hehe, musi mi wystarczyć wanna.

To by było na tyle
SOULsearching (Użytkownik)
grzesznik pospolity
Posty: 47
graphgraph
Użytkownik offline
Zaloguj się Zaloguj się  
 
Temat został zablokowany.  
#3925
Sport, który uprawiam 2 lat(a), 1 mies. temu Oklaski: 0  
eeee to proponuje maly meeting na korcie w takim razie ;P tez to lubie!!! + silownia + rowerek + kooooniki DDD hehe i spacerki zawsze po imprezie zamiast taksowka ;]
RockNRollDoll (Gość)
Posty: 0
graphgraph

Zaloguj się Zaloguj się  
 
Temat został zablokowany.  
#3926
Sport, który uprawiam 2 lat(a), 1 mies. temu Oklaski: 0  
heeh, słomiany zapał do sportu to ja mam, o czym najlepiej świadczą dwa zaległe semestry w-fu ( jak ktoś by chciał za mnie odbębnić, to chętnie odstąpię) Nie żebym nie lubiła sobie poćwiczyć - czasem wybiorę się na basenik, albo na rowerku pojeżdżę. Lubię wyskoczyć za miasto do lasu i pochodzić sobie po drzewach, albo pobiegać po schodach. Z regularnością jest jednak kiepsko. Jedyny semstr w-fu jaki zaliczyłam, to turystyka nizinna ( cztery weekendowe wycieczki w semestrze). Ale jak mam chodzić raz w tygodniu na siłownię, to zaczyna się problem, bo często coś mi wypada- to tu mi się zachce pojechać, albo to zobaczyć, albo się zaczytam i zapomnę Zdyscyplinowania i regularnego trybu życia jeszcze sobie nie wypracowałam. Nio ale ambitnie robię w tym semesetrze kolejne ( juz trzecie hehe) podejście do zaliczenia w-fu na siłowni. Trzymajcie kciuki
pozdrawiam
etienette (Gość)
Posty: 0
graphgraph

Zaloguj się Zaloguj się  
 
Temat został zablokowany.  
Do góry Odpowiedz
kobieta