starość...im jestem starsza tym granica starości mi sie jakos rozci moje odmładzanie się polega na tym,ze używam w miarę dobrej jakości kosmetyków do pielęgnacji twarzy i ciała.mam napółce krem na dzień ,na noc i pod oczy do tego tonik i zel do mycia twarzy...nie uwazam ,zeby to było jakieś szaleństwo.jest to normalna pielęgnacja ,którą od lat stosuję.lubię te kilka chwil w łazience kiedy biore do rąk słoiczek i nakładam pięknie pachnącą emulsję....działam to na skórę i zmysły.... nie wiem,czy to duzo czy mało ale widzę efekty regularnej pielęgnacji,bo nikt nie dałby mi tyle lat ile mam,zazwyczaj jest to sporo mniej. nie rozpada mi sie przez to
Twarz,nic mi nie pęka ani nie odpada....

ale zgadzam się z tym,ze wszelka przesada w jakiejkolwiek dziedzinie bywa niewskazana