Porozmawiajmy o seksie...
1. Jeśli
Seks z partnerką nie daje ci satysfakcji, a jedynie męczy i drażni, powiedz jej o tym otwarcie, a nie dąsaj się nie wiadomo o co.
2. Seks to sprawa intymna i taka też powinna być rozmowa. Najlepiej w łóżku, kiedy leżycie przytulone do siebie. Słowa wypowiadane szeptem, w ciemności, mają szczególną moc, a poza tym są odważniejsze.
3. Nie żądaj, lecz proponuj, zachęcaj. Nigdy nie mów z agresją w głosie i nie oskarżaj partnerki o nieudolność, niechęć i brak uczuć. Może jest jakiś powód spadku erotycznej formy, którego nie znasz, więc zapytaj.
4. Nie krytykuj, nie ośmieszaj i nigdy jej nie porównuj z innymi kobietami.
5. Zrezygnuj z formy "ty" na rzecz formy "my". Zamiast mówić: "powinnaś, musisz, postaraj się, spróbuj", mów: "powinnyśmy, musimy, spróbujmy"- nawet wtedy, kiedy naprawdę tak nie myślisz. W ten sposób dajesz do zrozumienia, że też czujesz się odpowiedzialna za to, co dzieje się w waszej sypialni.
6. Nie przejmuj się zanadto słowami i terminologią. Im więcej swobody, naturalności, a nawet żartu, tym lepiej. To ma być czuła, bardzo osobista pogawędka, a nie nadęty wywód roztrząsający wasze życie erotyczne. A może wymyślicie wspólny kod, którego używać będziecie tylko w sypialni?
7. Zachęcaj partnerkę do wyrażenia własnego zdania i słuchaj uważnie tego, co mówi. Jej potrzeby są równie ważne jak twoje. Pamiętaj, że kompromis jest mądrością, a nie klęską.
8. Jeśli chciałabyś, żeby partnerka pieściła cię w jakiś szczególny sposób, a słowa nie przechodzą ci przez gardło, to poprowadź jej rękę lub ułóż się w określonej pozycji. To też jest forma rozmowy, chociaż nie ma w niej żadnych słów.
9. Uzmysłów sobie, że warto rozmawiać o seksie. To nieprawda, że rozmowa jest bardziej "nieprzyzwoita" niż sam seks. Wymiana intymnych myśli rozgrzewa, pobudza wyobraźnię, podnieca, nastraja i jako taka może być uważana za swoistą i bardzo skuteczną grę wstępną.
10. Jeśli w twoim związku pojawiły się problemy poważniejszej natury i mimo chęci nie możecie dać sobie same rady, to koniecznie skorzystajcie z fachowej pomocy seksuologa. To żaden wstyd! Ale i w takim wypadku trzeba zachować się mądrze i taktownie. Nie można powiedzieć partnerce: "Idź do lekarza i zrób coś ze sobą", bo to brzmi jak okrutne oskarżenie i napiętnowanie. Musicie to zrobić razem. Czy według Was to co powyzej to wystarcza? Czy moze macie inne, własne przemyślenia i doświadczenia, którymi możecie się podzielić? .