powinnam była się zamknąć! słowo daję! zachciało mi się cieszyć z fiaska rozmów o tarczy!!! teraz sobie poszukali dobrego pretekstu, by sfinalizować rozmowy. a było tak blisko. w dodatku z matką własną rodzoną 5 stów przegrałam, bo mnie przekonywała, że jak ma powstać tarcza, to wykorzystają za argument plamy na słońcu.
cytując dalej moją macierz : "jakby co, mamy na dwa bilety do Toronto. sprzedajemy, co mamy. ptaki sobie poradzą. najwyżej przez Atlantyk zrobią rundkę. przecież nie będziemy tu jak głupie siedzieć i czekać, aż nam Rosjanie eskadry samolotów puszczą."