"ubiór - odzwierciedleniem lesbijki" 9 mies., 1 tyg. temu
Oklaski: 10
Temat, przyznacie, dość kontrowersyjny jeśli chodzi o sposób 'noszenia się' samych lesbijek.
chyba każda z nas już słyszała teksty w stylu... "lesbijki to abnegatki"..."nie mają w ogóle poczucia estetyki!"[wąsko pojętej jako kategorie piękna w wydaniu damskim i męskim, czyli co się nie podoba facetowi w kobiecie, to nie jest piękne]...a najbardziej z tych wszystkich przykrych i szalenie generalizujących Nas epitetów drażnił mnie jeden dziwny wywód jakiegoś podstarzałego księżulka [nie mam nic do księży :D ale do tego tak!], że jesteśmy lobby, taką prawie sektą, gdzie każda ubiera sie tak samo, i na znak, że jest lesbijką - nosi krótkie włosy i nosi się po tzw męsku! że robimy to celowo! że każda z Nas robi to [nie dlatego, że tak czuje i potrzebuje tego, uważa za słuszne, czy ...naturalne] po to, by utożsamić się z grupą jako taką. a reszta to zdezorientowane heteryczki, które szukają pocieszenia w ramionach kobiet po nieudanych układach z typami, dlatego wyglądają jak przysłowiowe matki Polki.
no myślałam, że wywinę kozła przed TV kiedy to usłyszałam! przecież absolutnie każda, świadoma dziewczyna robi ze swoim wyglądem, to co uważa za stosowne. tak, jak artyści, którzy w swoim wyglądzie zamykają także pewne przesłanie dotyczące swojej osoby, czasem nie do końca świadomie, i nie robią tego dlatego, bo inni artyści także to wcześniej uczynili.
jakie jest Wasze zdanie? wyglądacie tak, jak czujecie... robicie ze sobą, co chcecie, nie po to, by komukolwiek coś udowodnić... Wasz wygląd to odbicie Waszego pojmowania siebie... robicie to w zgodzie z samymi sobą...???
wyobrażacie sobie, że mogłybyście cokolwiek na zewnątrz zmienić? drastycznie? odejść w drugi biegun??
jak dalece jesteście związane z tym, jak się ubieracie, układacie włosy, jakich zapachów używacie...???
czy to przejaw Waszego indywidualizmu? czy chęci zrobienia jakiegoś konkretnego wrażenia...
i może macie jakieś wytłumaczenie na fakt, że część Nas dąży do pewnego wyglądu [bez oglądania się na inne dziewczyny najczęściej, lecz z wewnętrznego imperatywu] i akurat przypadkiem jest on u tej części kobiet podobny wynikiem do siebie. nikt tego z nikim przecie nie uzgadnia. więc... dlaczego?
"ubiór - odzwierciedleniem lesbijki" 9 mies., 1 tyg. temu
Oklaski: 4
Zacznijmy od tego ze smieszy mnie podzial na lesbijki meskie i damskie...laczy nas jedno wolimy kobiety.Nie sadzmy ludzi po opakowaniu a po zawartosci
Powiem na swoim przykładzie...ma krótkie włosy bo lubie, jest przy nich mało roboty ale za to wiekszy wybor fryzur (nie sni mi sie po nocach prostownica) i lubie eksperymentowac.Przede wszystkim robie to dla siebie...nie mam potrzeby nic udwadniac kazdy z nas ma indywidualny poglad na wyglad.Nie nosze makijazu i nie mam tipsow wielkosci pilniczka. Podobno naturalny ranny wyglad kobiety jest najpiekniejszy przed szafa tez nie spedzam 2 godzin jak co poniektorzy, wiadomo ze nie wyjde na maiasto w worku na smieci ale nie przywiazuje jakiejs szczegolnej uwagi do tego czy mam szmatke z jakiego firmowego sklepu czy z sklepu na wage wazne ze mi jest z tym dobrze. A jezeli mam zrobic wrazenie na kims to tylko tym jaka jestem a nie jak wygladam
"ubiór - odzwierciedleniem lesbijki" 9 mies., 1 tyg. temu
Oklaski: 2
Jeśli dobrze pamiętam, to gdzieś tu był już poruszany temat "typowego" wyglądu lesbijek (gadżety, fryzury, ciuchy). Obrączka na palcu, krótkie włosy, paznokcie, na tyłku bojówki, koniecznie "twarde" rysy twarzy - typowa Lesbijka, raz.
Tylko ciekawe jak to się dzieje, że moja Jedyna jest niemal całkowitym przeciwieństwem takiego obrazu leski? O sobie nie mówię, bo mój wygląd zewnętrzny czasem pasuje do takiego stereotypu Za to Jedyna nigdy nie wskoczyłaby w bojówki, włosy też są dalekie od krótkich No ale zawsze można powiedzieć, że ja należę do lesbijskiego lobby, a Ona już nie ;P W ogóle, co za bezsens, oceniać ludzi na podstawie szmatek które noszą. Chodzę tak, jak mi wygodnie, jak warunkuje to sytuacja - na ślub w bojówkach nie pójdę, sorry ;P
Wiadomo, ubiór zależy od gustu i, jak to skomentował kiedyś mój kumpel: "ważne, że nie można z niej (koszulki) wyczytać twojego obiadu"
Pozdro, po pół roku milczenia wracam (chyba) ;P
"ubiór - moim odzwierciedleniem" 9 mies., 1 tyg. temu
Oklaski: 23
o ile umiem czytac i rozumiec to temat nie wskazuje na ubior i wyglad lesbijki.
bardziej sklanialabym sie ku temu, ze ubior uzewnetrznia charakter badz aktualny nastroj osoby niezaleznie od jej orientacji.
.
ad vocem tytułu: "ubiór - odzwierciedleniem kesbijki".
słowo "moim" nie określa "twojej" orientacji a tym samym nie określa kogo/czego dotyczy co byłaś uprzejma wyjaśnić.
jak widać tytul NIE musi być długi i spokojnie zmieściłby sie w wymaganej przestrzeni. Zbyt długie tytuły będą skracane vide regulamin.
"ubiór - odzwierciedleniem lesbijki" 9 mies., 1 tyg. temu
Oklaski: 10
ależ rozumiesz temat doskonale... powiedzmy, że nie zmieściłby mi się w całej okazałości, a zamierzałam pytać konkretnie o to, jak 'czucie się' lesbijki ma się do jej wyglądu zewnętrznego. za niedookreślenie tego w temacie - wybacz
[faktycznie ten temat bardziej odnosi się do podejmowanego zagadnienia :) :blush: , dlatego zmieniam, pozdr]
"ubiór - odzwierciedleniem lesbijki" 9 mies., 1 tyg. temu
Oklaski: 2
Ubieram się w to w czym czuję sie dobrze.
Nie mam w tym jakiegoś zamiaru typu zrobienia wrażenia.
Kolory takie w jakich dobrze sie czuję etc.
Ważne, żeby się czuć dobrze.
Nigdy nie słuchałam jakiś tekstów odnośnie tego
jak ubierają się les a jak ktoś inny.
Ubiór to sprawa indywidualna każdego człowieka.
Nie mam zwyczaju zwracania uwagi jak ktoś się ubiera.
Jak komuś w czymś do twarzy to ok.
A jeśli ktoś faktycznie nie potrafi dobrać kolorów,
to można przecież takiej osobie podpowiedzieć delikatnie
Ale nie ubrałabym się na tęczowo, bo nad les świeci tęcza