• Powieksz rozmiar czcionki
  • Pomniejsz rozmiar czcionki
  • Domyslny rozmiar czcionki
Gender i Uniseks Drukuj Email
(1 ocena)

W zależności od kultury i uwarunkowań historycznych świadomość płciowa człowieka zmieniała się balansując między przeciwnymi biegunami poglądów i zachowań. Co sprawia, że ludzie opowiadają się po jednej czy drugiej stronie? Co sprawia, że seksualność i jej świadomość, które powinny być przecież najbardziej instynktowną stroną naszego życia, zmieniają się tak radykalnie pod wpływem społeczeństwa? I wreszcie, dlaczego dziś, we współczesnym świecie, zachowania odmienne przestają szokować, wywołują coraz mniejsze kontrowersje?

Starożytność obfitowała w związki między dojrzałym mężczyzną a młodym chłopcem. Takie zjawisko było utożsamiane z ideałem piękna, harmonią życia. Średniowieczny Kościół uznał takie zachowanie za złe w każdym tego słowa znaczeniu. W epoce baroku mężczyzna upiększał się, malował Twarz, wkładał suknie i peruki by podkreślać delikatną, wręcz kobiecą urodę. Dla kontrastu lata 20-ste XX wieku dały początek męskiej kobiecie, która nosząc spodnie demonstrowała swoją równość z mężczyzną. W zależności od kultury i uwarunkowań historycznych świadomość płciowa człowieka zmieniała się balansując między przeciwnymi biegunami poglądów i zachowań. Co sprawia, że ludzie opowiadają się po jednej czy drugiej stronie? Co sprawia, że seksualność i jej świadomość, które powinny być przecież najbardziej instynktowną stroną naszego życia, zmieniają się tak radykalnie pod wpływem społeczeństwa? I wreszcie, dlaczego dziś, we współczesnym świecie, zachowania odmienne przestają szokować, wywołują coraz mniejsze kontrowersje? W oparciu o dwa zjawiska: gender i uniseks, które odzwierciedlają związek seksualności człowieka z kulturą i społeczeństwem, można znaleźć odpowiedź na te pytania.

 

GENDER

Płeć kulturowa (gender) to płeć zsocjalizowana, skonstruowana i oparta na kulturowych podstawach. Choć bardzo trudno jest zdefiniować jednoznacznie ‘kobiecość’ i ‘męskość’, na przestrzeni wieków do tych dwóch pojęć dopasowano różne, często przeciwstawne zachowania i cechy. W globalizującym się świecie te etykietki i przekonania są w wielu różnych miejscach bardzo zbliżone. Oto przykład: kobieta jest delikatna, wrażliwa, dba o wygląd, lubi być adorowana przez mężczyznę; mężczyzna jest agresywny, dobrze prowadzi samochód, utrzymuje rodzinę, wolno mu więcej niż kobiecie. Jak widać, przeciwstawność tych pojęć jest dosyć klarowna, choć nie do końca obiektywna. Swój obiektywizm tracą bowiem na tym, że nie powstały odrębnie od siebie. Zazwyczaj są one zestawiane, są zależne. ‘Być męskim’ to zawsze też ‘nie być kobiecym’ i odwrotnie. Takie przekonanie zostało obalone wraz z erą, w której wszystko dąży do uśrednienia, do neutralizacji, ale o tym później.

„Określenie ‘rola społeczna związana z płcią’ ujmowane jest w literaturze przedmiotu jako ogół cech, zachowań i zadań właściwych dla przedstawicieli jednej bądź drugiej płci.” Już w procesie socjalizacji Dziecko dostaje tego rodzaju etykietkę, która wyznaczy jego miejsce w społeczeństwie. Od kultury, w jakiej się wychowuje zależeć będzie zaś, jakiego rodzaju zachowania zostaną mu wpojone, jaki typ ‘męskości’ czy ‘kobiecości’ przyjmie. Dziś dominującą kulturą jest Kultura amerykańska, wchłonięta przez inne społeczeństwa. Najbardziej więc prawdopodobne jest, że przeciętne dziecko zostanie wychowane w tym właśnie modelu. Podstawą do stworzenia płci kulturowej jest określenie płci biologicznej. „Do siódmego tygodnia życia zarodek nie wykazuje żadnych cech płciowych, a rozpoczynający się potem rozwój płciowy przebiega według podobnego wzorca u obu płci.” Płeć biologiczna określana jest przez biologów jako płeć wyznaczona przez narządy płciowe. To jedyny wyznacznik płci, który można obiektywnie określić już w czasie ciąży kobiety. Ale skoro rozwój zarodka jest tak zbliżony u obu płci, skąd wiadomo, że mózg dziecka rozwinął się w ten sam sposób, co narządy? Dla uproszczenia, dla wygody, rodzice nie dociekają tego tuż po urodzeniu, a często nawet i później. Dziecko więc o płci biologicznej męskiej będzie ubierane w niebieskie śpiochy, dostanie do zabawy ołowiane żołnierzyki, później nauczy się kopać piłkę, będzie prowadzić ‘męskie rozmowy’ z ojcem. Dziecko płci biologicznej żeńskiej dostanie różowe śpiochy, na Gwiazdkę dostanie lalkę, będzie przymierzać buty mamy, chichotać z przyjaciółkami, marzyć o założeniu rodziny. Stereotypy dotyczące zachowania przyjętego przez rodziców w czasie wychowywania dziecka są tak silne, że często nie zwracają oni uwagi na potrzeby dziecka. Zdarzają się przecież wątli chłopcy i dziewczynki wspinające się na drzewa. W wyniku jednak zakorzenionych schematów i powszechnych poglądów, dziecko otrzymuje gotową, kilkunastoletnią lekcję ‘swojej’ płci. Oczywiście należałoby na to także spojrzeć z drugiej strony. Bez tych schematów rodzice musieliby czekać dość długo i obserwować zachowanie dziecka, by wychować je odpowiednio, a to ograniczałoby rozwój dziecka i byłoby niebywale pracochłonne, wręcz niemożliwe do wykonania. Zapanowałby chaos płciowy nie do opanowania. Adam Buczkowski opisuje takie działania, które w nieświadomy sposób budują dwa oddzielne światy. Na lekcji religii uczymy się o wniebowstąpieniu Jezusa i wniebowzięciu Maryi. Aktywność pierwszego określenia utożsamiana jest z ‘męskością’, bierność drugiego z ‘kobiecością’. Stwierdzono naukowo, że dziecko w wieku niemowlęcym podatne jest na kształtowanie zewnętrzne w tak silny sposób, że gdyby wychowywać chłopca jak dziewczynkę, zachowywałby się jak dziewczynka. Nie praktykuje się jednak takich eksperymentów, ze względu na ich nieetyczny charakter. Świat współczesny nie jest jeszcze gotowy na tego typu zjawiska. Trzeba jednak przyznać, że gdzieś pomiędzy naszą biologią a kulturą istnieje coś pośredniego, opartego na biologii, kształtowanego przez wpływ otoczenia. W rozważaniach nad płcią można nazwać to ‘płcią mózgu’, świadomością płci.

W czasach, kiedy rzeczywistość daje nam pole manewru w wielu dziedzinach nauki, a przede wszystkim wybór miejsca na świecie w sensie materialnym, ale też duchowym, emocjonalnym, człowiek chce mieć wpływ na każdą sferę swego życia. Wybór płci partnera nie jest już ekstrawagancją i demonstracją własnej wolności. Od kilkunastu lat coraz częściej mówi się o wyborze własnej płci. Naukowcy nie są jeszcze w stanie stwierdzić, w jakim stopniu natura ma wpływ na coraz częstsze różnice w płci biologicznej i świadomości płci jednej osoby. Socjologia jednak kładzie nacisk na to, że zmiany zachodzące w społeczeństwie mają z pewnością wpływ na to, że człowiek w ogóle zastanawia się nad tą sferą własnego życia, a następnie ingeruje w nią. Mając świadomość własnej socjalizacji, która miała największy wpływ na wybór roli w społeczeństwie, zaczynamy się zastanawiać, czy nie popełniono błędu, czy jesteśmy tym, kim powinniśmy być, i wreszcie, kim chcemy być. W czasach, kiedy ciało można niemal całkowicie zmienić, narządy, które posiadamy schodzą na drugi plan, a na pierwszy wysuwa się płeć mózgu, którego jeszcze nie udało się zmodyfikować. Płeć mózgu, która oznaczała przez wiele lat to samo, co płeć kulturowa, a przez jeszcze więcej czasu to samo co płeć biologiczna, zaczyna się wyodrębniać, jako ta, która powinna mieć największy wpływ na rolę i miejsce w społeczeństwie. Jeszcze niedawno Homoseksualizm był chorobą psychiczną, a samych ‘chorych’ umieszczano w zakładach psychiatrycznych i ‘leczono’ elektrowstrząsami. W takiej sytuacji każdy zdrowy człowiek przyznałby się do wszystkiego, co się mu wmawia. Dowodzi to, że próbowano wielokrotnie ingerować w samoświadomość ludzi o odmiennych preferencjach, a także o odmiennej świadomości płciowej, co nie dało większego rezultatu. Poczucie siebie zostaje takie samo. Seksualizmu człowieka nie da się zmienić. Aby jednak człowiek mógł prawidłowo się rozwijać, szczególnie w sferze zdrowia psychicznego, musi w jakiś sposób znaleźć równowagę między fizycznością a psychiką. Transseksualiści wykorzystują chirurgię plastyczną i terapie hormonalne, by dopasować ciało do umysłu. Odmiennym rozwiązaniem, sposobem na pogodzenie świadomości płci z ciałem, przyjmowanym przez większość ludzi z podobnym problemem, jest uniseks, który przerodził się w nowoczesnym społeczeństwie w modę.

UNISEKS

Unifikacja płci (uniseks) to kompromis pomiędzy przyjmowanymi tradycyjnie rolami mężczyzny i kobiety. Niebezpiecznie jest dziś być mężczyzną, spada na niego ogromna odpowiedzialność, oskarża się mężczyznę o agresję na świecie. Kobietą zaś jest być niewygodnie. Kobieta jest dyskryminowana i słaba. Wobec społecznych obaw przed angażowaniem się w jedną z tych ról oraz Stereotypów, coraz częściej formą obrony przed klasyfikacją płciową jest rezygnacja z jakiejkolwiek płci. Najczęściej przejawia się to w wyglądzie i zachowaniu. Osoby, po których trudno powiedzieć jednoznacznie ‘kobieta’ czy ‘mężczyzna’ nie związują się z nikim lub preferują obie płcie (Biseksualizm). Kolejnym czynnikiem ku temu, by rezygnować z płci są procesy, zachodzące w świecie globalizującym się. Nie ma czasu na rodzinę, uczucia przeszkadzają w pracy, wrogość feministek wobec mężczyzn, mężczyzna to macho, kobieta staje się przedmiotem, kobiety pracują na stanowiskach, które jeszcze kilkanaście lat temu były zarezerwowane dla mężczyzn, mężczyźni dbają o wygląd. Te stereotypowe poglądy odzwierciedlają niepokoje społeczne i walkę płci. Unifikacja seksualna to ucieczka przed odpowiedzialnością za własną płeć. Jednocześnie, tak, jak inne elementy, tak też płeć podlega prawom ujednolicania się w zglobalizowanym świecie. Odzwierciedla to moda na uniseks. Człowiek już nie tylko z wewnętrznych przyczyn rezygnuje z własnej płci, ale także warunki zewnętrzne go do tego zmuszają. Ubrania produkowane przez największe, najbardziej znane firmy są uniwersalne dla obu płci, mówi się o perfumach uniseks, praca jest niemal tak samo dostępna dla obu płci, obowiązki tradycyjnie przypisane danej płci są przejmowane przez drugą. To wszystko prowadzi do jednolitości płci pokazywanej często w filmach science fiction, która była jeszcze niedawno jedynie futurystyczną, dosyć swobodną wizją, natomiast teraz staje się realną projekcją przyszłości. O seksualności człowieka można mówić wiele, jednak w tym aspekcie trzeba wspomnieć o tym, jak zmienia się do niej Stosunek społeczeństwa. Z jednej strony seksualność jest nieciekawa, ogólnodostępna, służy prokreacji. Z drugiej strony staje się sportem, dziedziną konkurencji, jest coraz wymyślniejsza, służy zabawie i ekscytacji. Uniseks to w tym względzie obrona przed trudnym światem seksualności pełnym wymagań, z drugiej strony właśnie moda, jedna z dziedzin wymyślnej seksualności człowieka. To drugie ujęcie jest jakby zjawiskiem wtórnym. Świat, wchłonąwszy to zjawisko przemianował je na swój użytek. Tak dzieje się z większością odmiennych zachowań. Społeczeństwo, akceptując i przyjmując inność, niszczy ją, sprawia, że przestaje ona istnieć.

Dewiacja -> SPOŁECZEŃSTWO -> NORMA

„Dewiacja to inaczej zachowanie, które łamie ogólnie przyjęte normy. W miarę jak społeczeństwa powiększają się, stają się bardziej złożone i zróżnicowane, poziom dewiacji wzrasta, ponieważ przestają wystarczać dotychczasowe formalne i nieformalne czynniki społecznej kontroli, a czasami wręcz mogą one przyczyniać się do powstawania dewiacji.” Najczęstszym skojarzeniem, które przychodzi po usłyszeniu tego pojęcia jest ‘dewiacja seksualna’. Dzieje się tak dlatego, że tego typu zachowania wzbudzały zawsze największe kontrowersje, były więc najgłośniejsze. Stąd ten stereotyp, że dewiant to zboczeniec seksualny. Omawiany temat rzeczywiście jest elementem pasującym do stereotypu, lecz równie dobrze dotyczyć on może innych dewiacji społecznych. Z wyżej wymienionej definicji odczytać można, że dewiacji jest coraz więcej, ze względu na złożoność społeczeństwa. Trzeba przyznać też, że uniseks jest zaliczany do dewiacji społecznych, obok homoseksualizmu, transseksualizmu, transwestytyzmu. Pojęcia te można bardzo szeroko omawiać, są one do siebie zbliżone ze względu na charakter dewiacji- wszystkie są zaliczane do dewiacji seksualnych, oraz ze względu na to, że wszystkie mają bezpośredni związek ze świadomością płci. Nie to jest jednak istotą rzeczy. Na przestrzeni ostatnich lat odmienność w sferze seksualności zaczęła powoli wkraczać w ‘normalne’ życie, burząc tradycyjny model rodziny i ról płciowych. Legalizacja małżeństw homoseksualnych w kilku krajach jest przykładem wyciągnięcia ręki w stronę odmienności i przyjęcie jej jako integralnej części procesów zachodzących w społeczeństwie. O ile było to jednym z pierwszych kroków w tym kierunku, o tyle należy też zauważać kroki drugiej strony w kierunku ‘normalnego’ społeczeństwa. Pary homoseksualne wychodzą na ulice, mówiąc „We are here, we are the queer, so you better get used to it!” Coraz częściej spotyka się pary, które nie kryją się przed wzrokiem ‘normalnych’. Odwaga, która pozwoliła na, z jednej strony, wyjście na światło dzienne dewiacji, z drugiej zaś, wyciągnięcie ręki przez społeczeństwo, sprawia, że powszechne zdanie na temat zjawisk dewiacyjnych jest relatywnie lepsze niż jeszcze kilka lat temu. Można zatem wyciągnąć pewien wniosek. Jeśli liczba osób, które wyjdą z ukrycia będzie wzrastać, wraz z towarzyszącym temu poparciem społeczeństwa, dewiacje seksualne, a zwłaszcza homoseksualizm, uniseks, transseksualizm mają szansę zyskać miano zjawisk normalnych. Trzeba pamiętać, że mimo, że liczba dewiacji powiększa się, zwiększa się też liczba osób, które powinny być uznane za dewiantów. Jeśli dojdzie do całkowitego wchłonięcia dewiacji tego typu przez społeczeństwo, przestaną one nimi być. Poparcie społeczeństwa, a nawet jedynie bierna postawa wobec zmian społecznych, sprawia, że dewiacje zanikają. Być może stanie się tak ze świadomością płci. Być może społeczeństwo pozwoli jednostkom na korektę płci, nie piętnując przy tym owych jednostek. Zmiany w tym kierunku na pewno wynikają z obojętnienia społeczeństwa, które zajęte sprawami codziennymi, nie ma czasu zastanawiać się nad innością. Poza tym odmienność nie szokuje już tak, jak kiedyś, w świecie, gdzie klonuje się zwierzęta i wierzy w cywilizacje pozaziemskie. Po trzecie, świadomość społeczeństwa jest coraz większa, coraz częściej ludzie akceptują odmienność, jako jeden z wielu kroków w przemianach społecznych. Oto główne przyczyny upowszechniania się dewiacji, a przez to neutralizacja ich. Inność przepuszczona przez filtr społeczeństwa i dopuszczona do istnienia to najlepszy dowód tego, że idziemy w kierunku neutralizacji i upowszechnienia niemal wszystkich zjawisk dotyczących człowieka. Owszem, zawsze będą istnieć ruchy przeciwne zmianom, tak, jak antyglobalizm przeciwstawia się nieuchronnej globalizacji. Zanikanie dewiacji w tym sensie- czyli właśnie ‘normalizowanie’ ich, uznawanie za zwykłe zjawiska, jest procesem globalizacyjnym. Wspomniany wcześniej proces neutralizacji zjawisk dotyka także tej sfery życia społecznego. Tak, jak globalizacja prowadzi do powstania zjawiska uniseks, tak też globalizacja doprowadzi do upowszechnienia, akceptacji tego zjawiska w społeczeństwie.

Nasza seksualność więc jest dziś zjawiskiem bardzo skomplikowanym, zależnym od wielu procesów. Coraz częściej odchodzi się od biologizmu człowieka, ma on coraz mniejszy wpływ na wybór roli płciowej. Coraz wyraźniejszy natomiast staje się wpływ społeczeństwa, kultury, gospodarki, a przede wszystkim świadomości jednostki, na rolę płciową. O ile jest to zjawisko nieuniknione, o tyle sama akceptacja dewiacji społecznych może nieść niepokój. Co będzie, jeśli społeczeństwo zaakceptuje agresję? Dziś jest to zjawisko typowo dewiacyjne i nieakceptowane, co jednak będzie, gdy się rozpowszechni? Odpowiedź na to pytanie na pewno powstanie wkrótce w nowoczesnych teoriach socjologicznych. Na razie jednak należy analizować współczesne zjawiska dewiacyjne i ich upowszechnianie się w społeczeństwie.

Bibliografia:

1. Od kobiety do mężczyzny i z powrotem, red. Brach-Czaina Jolanta, wyd. Trans Humana, Białystok 1997

2. Małżeństwo: męskość, kobiecość, miłość, konflikt, red. Liberska H., Matuszewska M., Wydawnictwo Fundacji Humaniora, Poznań 2001

3. Gender - kultura - społeczeństwo, red. Radkiewicz Małgorzata, wyd. Rabid, Kraków 2002

4. Greer Germaine, Kobiecy eunuch, przekł. Gołyś J., Umińska B., wyd. Rebis, Poznań 2001

5. Turner Jonathan H., Socjologia. Koncepcje i ich zastosowanie, przekł. Różalska Ewa, wyd. Zysk i S-ka, Poznań 1998

6. Strona internetowa koła naukowego gender studies „Nic tak samo”, http://www.nic-tak-samo.uni.wroc.pl/

7. Strona internetowa o transseksualizmie, http://republika.pl/transseksualizm/

kobieta