Biseksualizm Drukuj Email
Spis treści
Biseksualizm  -  Strona 2  -  Strona 3

Wydaje się, że taka orientacja budzi jeszcze mniejszą tolerancję i zrozumienie niż Homoseksualizm. Niezrozumienie wiąże się z tym, że zarówno przez hetero-, jak i homoseksualistę można być uznanym albo za geja, albo za osobę, która jest zafascynowana przedstawicielami własnej płci tylko chwilowo. Przez homoseksualistę można być traktowanym także jak człowiek, do którego ma się pretensję, gdyż jest niejako tym, któremu się udało - może się przecież zakochać i być szczęśliwy z kobietą. Ogólnie mówiąc, jak człowiek, którego nie jest się pewnym, co z kolei prowadzi nieraz do ukrywania prawdy o sobie. Jest to o tyle zaskakujące, że wielu Gejów nie grzeszy wiernością. Ponadto ludzie kojarzą biseksualizm z równoległym utrzymywaniem kontaktów seksualnych z kobietą i z mężczyzną, co oczywiście także się zdarza, ale nie jest żadną regułą. Osobiście nie potrzebuję już więcej wewnętrznych dowodów na to, że nie jestem ani hetero- ani homoseksualistą.

Czasem tłumaczy się obecność homoseksualizmu innymi niż na przyszłych heteroseksualistów oddziaływaniami hormonalnymi w okresie życia płodowego. Być może biseksualizm związany jest z podobnym zjawiskiem, tyle że w mniejszym zakresie. Różnie też bywa z przejawami zachowań męskich. Biseksualizm może się wiązać z osobowością androgyniczną (czyli np. jest się jednocześnie uczuciowym i silnie stąpającym po ziemi; miękkim, lecz zdecydowanym). Taki typ osobowości jest ostatnio w modzie, więc biseksualiści mają przynajmniej tę zaletę, że są na czasie:-) Oczywiście bi- i homoseksualizm wynika często z uwarunkowań środowiskowych i bynajmniej nie ogranicza się tu do kilku przyczyn. Są osoby, których orientacja silniej uwarunkowana jest właśnie oddziaływaniem środowiska.

Brak jest w języku polskim rzetelnych opracowań dotyczących biseksualizmu. Także sami biseksualiści pozostają w ukryciu, zresztą zaletą takiej orientacji seksualnej jest łatwość jej ukrywania. Chciałbym, by się to zmieniło, ale nie jest to zadanie proste - sam nie mam dostatecznej odwagi. Zdarza się zresztą, że zaprzecza się w ogóle istnieniu biseksualizmu. Natrafiłem np. kiedyś na przeznaczony (jak wynika ze wstępu) dla młodzieży szkolnej "Słowniczek o miłości i seksie". Autorem jest Mikołaj Kozakiewicz, który odróżnia homoseksualizm rzeczywisty (ok. 2-4 %) i rzekomy (nabyty, ok. 10-15 % populacji). Pisząc o drugim, ma, moim zdaniem, na myśli właśnie chyba także odmianę biseksualizmu. Homoseksualizm pozorny bowiem, zdaniem autora, nie wyklucza szczęśliwego związku z kobietą. Może zresztą podobne przeoczenia są - zważywszy na charakter broszury - mało istotne. Licealista (zwłaszcza ostatnich klas) wie na ogół, czy jest hetero czy homoseksualny. O byciu biseksualnym człowiek czasem dowiaduje się później. Nie zmienia to jednak faktu, że nieraz uważa się, iż każdy mężczyzna, który odczuwa jakkolwiek pojęty pociąg seksualny do innego mężczyzny jest gejem, a bi to tylko etykietka działająca jak parawan czy zasłona dymna. Czasami sądzi się, że człowiek bi to heteroseksualista i homoseksualista w jednej osobie, tzn. osobowość seksualna rozpada się tutaj na dwie części, z których każda dochodzi do głosu. Między obydwoma postawami następuje rywalizacja bądź też obydwie koegzystują. Częste jest wtedy poczucie niespełnienia. Biseksualizm wg tej koncepcji związany jest też z częstą zmianą poglądów, labilnością, chwiejnością i płynnością, wreszcie z niepewnością siebie i swych zachowań. Zauważa się, że każda z osobowości będzie się raz po raz odzywać. Ważne są w tym wszystkim preferencje uczuciowe.



kobieta