| Biseksualizm |
|
|
|
Spis treści
Strona 3 z 3 Biseksualizm wynika w pewnych sytuacjach z chęci identyfikacji z innym mężczyzną. Niezależnie od własnego świata wartości, cech charakteru, osiągnięć ogólnożyciowych i wyglądu rodzi się potrzeba traktowania innego mężczyzny jako wzorca, przykładu godnego naśladowania, osoby, która imponuje. Taka potrzeba może zawierać też podtekst seksualny rozumiany tutaj jako chęć budowania pełnej, także fizycznej, jedności. Być może jest to efektem braku stabilnej i pełnej (bądź w pełni akceptowalnej) psychicznej oraz emocjonalnej obecności ojca bądź innego mężczyzny w życiu dziecka lub / i dorastającego nastolatka. W dorosłym życiu może się zdarzyć, że dany mężczyzna fascynuje nas wewnętrznie i zewnętrznie, szukamy z nim relacji duchowej i braterskiej i w ten sposób czujemy się spełnieni, wiedząc, że jesteśmy w stanie dać z siebie sporo temu mężczyźnie pod względem emocjonalnym i intelektualnym. W pewnej powieści bohater - wojskowy z wyższych sfer był zafascynowany jednym z dowódców. Panowie zaprzyjaźnili się, a jednocześnie jakoś tak się złożyło, że jeden z nich upodobnił się w gestach i zachowaniu do drugiego. Nowoczesne podejście do biseksualizmu prezentuje Fritz Klein, amerykański psychiatra. Klein uważa, że biseksualistów jest w populacji ok. 20-25 %. Tyle że o wszystkim, co dotyczy orientacji seksualnej, rozstrzyga aż 7 czynników: 1) pociąg seksualny, 2) seksualne zachowanie, 3) fantazje, 4) preferencje emocjonalne, 5) preferencje społeczne, 6) sposób życia (bi/ hetero/ homo), 7) osobista identyfikacja. Biseksualizm zdaniem Kleina nie jest kombinacją hetero- i homoseksualizmu, choć nieraz jest też tak, że płeć partnera nie ma w ogóle znaczenia. Od siebie mógłbym tylko - odnośnie tej koncepcji - dodać, że u biseksualistów można nieraz zauważyć niezgodność między sferą seksualną a emocjonalną. Nasze emocje ciążą czasem w stronę kobiet, a oczekiwania seksualne związane są raczej z mężczyznami; albo na odwrót - mężczyźni wywołują w nas silniejsze emocje, a kobiety bardziej interesują od strony seksualnej. W takiej sytuacji wybory nie są proste i wymagają głębszego wniknięcia w świat wartości tak innych ludzi, jak i naszych przeżyć. Sam czuję się nieraz mniejszością w mniejszości;-) Szukam emocjonalnego spełnienia z mężczyzną, nie wyobrażam sobie natomiast sytuacji, o których nieraz słyszałem, że ktoś ma dziewczynę, żonę czy narzeczoną, a szuka "przyjaciela" = osoby do krótkiego, a intensywnego seksu. Zresztą głównie ze względu na takie seksualne podejście ludzie bi- są negatywnie spostrzegani w społeczeństwie. Tymczasem warto uświadomić sobie fakt tyle oczywisty, co rzadko brany pod uwagę, że przecież każdy bi czy gej jest tak samo różny, jak różni są ludzie heteroseksualni. Biseksualizm można także potraktować jako zjawisko kulturowe, łączące się z przyznawaniem się ludzi do swych najgłębszych nieraz pragnień i marzeń, do przełamywania tematów Tabu. Biseksualność jest wreszcie często jedną z cech osobowości artystycznej. Twórczość literacka, muzyczna, malarska poszerza horyzonty emocjonalne i otwiera na skrywane dotąd marzenia dotyczące przedstawicieli własnej płci. Niemniej widać tutaj także działanie mody - nieraz można odnieść wrażenie, iż do biseksualnej orientacji przyznają się ludzie kultury, mediów, artyści jak najbardziej heteroseksualni, by wzmocnić swój wizerunek, zaskoczyć. (.es) Przedyskutuj ten artykuł na forum. ( 0 postów)Komentarze (0)
![]() Napisz komentarz
|
||




