• Powieksz rozmiar czcionki
  • Pomniejsz rozmiar czcionki
  • Domyslny rozmiar czcionki
Dzieci a saksy Drukuj Email
(0 - ilość głosów)
Wpisała: (.es)   

Porzucają dzieci, bo jadą na saksy

SIEROTAOddam córkę do domu dziecka. Wrócę po nią, jak tylko zarobię w Londynie - w ciągu pół roku do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu zgłosiło się kilka matek, które chciały porzucić własne dzieci
Beata Rostocka, zastępca dyrektora MOPS-u do spraw opieki nad dziećmi i młodzieżą: - Odbieram telefony z pytaniem, czy weźmiemy Dziecko "na przechowanie", bo rodzice wyjeżdżają za chlebem do takich krajów jak: Anglia, Irlandia, Szwecja. Jestem przerażona tym, co się dzieje.
Wiosną do biura Rostockiej przyszła pielęgniarka, która pracuje w jednym z wrocławskich szpitali. Twierdziła, że nie ma z kim zostawić dzieci, a musi wyjechać na kilkumiesięczny kontrakt do Irlandii. Do tej pory jej półtoraroczną córką i dwuletnim synem zajmowała się opiekunka. - Chciała oddać je do domu dziecka. Nie rozumiała, że to bezduszne, straszne - opowiada Beata Rostocka.

Chcesz przeczytać więcej? zarejestruj się!


kobieta