| Dziwny seks |
|
|
|
Spis treści
Strona 8 z 8 Z kolejną dewiacją – frotteuryzmem czyli ocieractwem spotkało się większość kobiet, które jeżdżą zatłoczonymi środkami lokomocji. Czasem natrafiały na dewianta, czyli kogoś, dla kogo pocieranie członkiem różnych części ciała kobiety, jest podstawowym sposobem osiągania orgazmu, innym razem na niewyżytego mężczyznę lub dojrzewającego chłopaka, który w ścisku wykorzystał sytuację. Doświadczony „ocieracz” robi to bardzo sprytnie, jego Twarz nie zdradza ani podniecenia ani zbliżającego się wytrysku, czasem więc zauważona zostaje dopiero plama za spermy na ubraniu kobiety. Kogoś takiego łatwo spłoszyć, żeby uniknąć takiej sytuacji, wystarczy się przesunąć w tłoku, a jeśli to niemożliwe, powiedzieć dobitnie „proszę się odsunąć”. Transwestytyzm jest często mylony z transseksualizmem, biseksualizmem lub homoseksualizmem. Czasem im towarzyszy, ale „czysty” transseksualista, mimo swoich upodobań, ani nie ma wątpliwości co do swojej płci, ani co do preferowanej płci partnera seksualnego. Dewiacja ta polega na tym, że bodźcem seksualnym jest przebieranie się w ubrania płci przeciwnej. I znowu, jak nietrudno się domyśleć, jest ona typowo męska. Ubiór męski na kobiecie jest akceptowany, jest normą. To ubieranie się chłopców w sukienki jest zakazane, choć każdy chłopak czasem o tym marzy :) i wykorzystuje okazję w zabawie. Transwestyci to często przykładni mężowie i ojcowie, którzy potajemnie zaspokajają tę swoją potrzebę, a przyłapani, gdy mają szczęście i wyrozumiałe, kochające żony, dostają pozwolenie na korzystanie z ich garderoby. No bo w końcu jeśli poza tym nic złego nie robi, to czemu mu zabraniać :) Dewiant, zboczeniec to niekoniecznie wyrzutek społeczeństwa, to często na pierwszy rzut oka zwyczajny obywatel idący z teczką do pracy, mający żonę i dzieci. Może prowadzić podwójne życie i w jednym z nich realizować nietypowe potrzeby, albo robić to w fantazjach podczas masturbacji czy seksu z żoną. Na przykład ekshibicjonista nie ma orgazmu przy pokazywaniu swoich genitaliów młodym dziewczynom lub babciom w parku (bo tylko na takich może zrobić wrażenie). Nie ma się co go bać, nawet jeśli przydybie w windzie (na ogół robi to tam, gdzie dziewczyna przez okoliczności jest zmuszona popatrzeć), jest niegroźny, nie ma zamiaru zgwałcić. Jest zachwycony, gdy uda mu się wywołać pożądany efekt, czyli przerażenie, natomiast łatwo go chwilowo zniechęcić, nie okazując żadnego zainteresowania albo stwierdzając, że ten widok nie robi na nas wrażenia. Gdy uda mu się wywołać upragniony efekt, wraca grzecznie do domu, zjada kolację, rozmawia z rodziną a potem uprawia seks z żoną odtwarzając w myślach sytuację z parku lub windy i dzięki temu osiąga orgazm. Psychika ludzka to skomplikowana i bogata sfera, kryją się w niej tajemnice, o jakich nam się nie śni (choć to właśnie sny są królewską, jak powiedział Freud, drogą do podświadomości). Bogactwo dewiacji czy tylko niewinnych potrzeb seksualnych jest nieskończone. Nawet nasze codzienne czynności mogą być zakamuflowanym sposobem realizowania popędu seksualnego. Mechanizm tzw. sublimacji to dojrzały sposób na to, by nasze seksualne a nie zawsze akceptowalne potrzeby, zostały zamienione na symboliczne, zgodne z normami zachowania. Sztuka zawdzięcza istnienie właśnie sublimacji. Niestety nie wszystkim dane jest przebyć trudną drogę rozwoju aż do tego punktu. Dlatego płoną lasy (piromania to uzyskiwanie seksualnego pobudzenia przez podpalanie), giną drobne, nikomu niepotrzebne przedmioty (Kleptofilia), niektórzy prowokują katastrofy (Symforofilia), inni wystawiają swoje nagie partnerki na pokaz (Kaudalelezizm), istnieją seks telefony (Narratofilia), ktoś do nas dzwoni i zalewa niewybrednym słownictwem (Scatafilia telefone), zwierzęta nie znają dnia ani godziny, są maltretowane (zoosadyzm), ktoś niechcący się wiesza (Asfyxiofilia), itd., itd.... Świat nieustannie nas zadziwia, a najbardziej ludzie. (Anna Lissewska) (.es) Przedyskutuj ten artykuł na forum. ( 3 postów){/hidefrom} Komentarze (0)
![]() Napisz komentarz
|
||




