Homo w UE Drukuj Email
Spis treści
Homo w UE  -  Strona 2  -  Strona 3  -  Strona 4  -  Strona 5  -  Strona 6  -  Strona 7  -  Strona 8  -  Strona 9  -  Strona 10  -  Strona 11  -  Strona 12  -  Strona 13  -  Strona 14  -  Strona 15  -  Strona 16

W sprawie tej kluczowym problemem jest znowu kwestia interpretacji niezdefiniowanych pojęć, takich jak  małżonek,  wdowa,  żonaty/ zamężna. Zasadniczym pytaniem jest, czy należy te pojęcia interpretować niezależnie, czy w odniesieniu do prawa państw członkowskich.
Zgodnie z ustalonym orzecznictwem Trybunału określenia, zawarte w przepisach prawa wspólnotowego, które nie odwołują się wyraźnie do prawa państw członkowskich, muszą być interpretowane niezależnie; bierze się wówczas pod uwagę kontekst danej normy oraz cel związanych z nią przepisów. Konieczność odwołania się do prawa państw członkowskich może pojawić się tylko wtedy, gdy Trybunał nie może odnaleźć w prawie wspólnotowym, włączając generalne zasady prawa, kryteriów pozwalających na zdefiniowanie, drogą niezależnej interpretacji, znaczenia i zakresu takiej normy.
(...)
Moim zdaniem odwoływanie się zawsze do standardów panujących w danym kraju może często uniemożliwić poprawę sytuacji jednostki - przecież lokalne standardy nie zawsze są zgodne z prawami człowieka (smutnym przykładem może być choćby Polska, gdzie aktualnie panującym standardem jest powszechna nietolerancja wszystkiego, co inne; nie mówiąc już o krajach, gdzie łamanie praw człowieka w bardziej drastyczny sposób jest na porządku dziennym). Czy w takich przypadkach można pozostawić jednostki bez ochrony tylko dlatego, że takie są w danym kraju zwyczaje?
Jednak wracając do naszej sprawy, dynamiczna interpretacja nie ma na celu sprowadzenia sytuacji faktycznych do zakresu pojęcia małżeństwa. Chodzi tylko o to, by uznać uprawnienie państw członkowskich do zintegrowania swojej legislacji z rozwojem społecznym.
Trybunał nie musi więc uznawać zmian w moralności, ale powinien wziąć pod uwagę wybór dokonany przez krajowego prawodawcę.
Najwidoczniej z takiego założenia wyszła Komisja, proponując zmianę Rozporządzenia Rady 1612/68 o wolnym przepływie pracowników, o czym wspomniałam wyżej w tym rozdziale.

Warto też zauważyć, że definicja  członka rodziny przyjęta dla celów Rozporządzenia 1408/71 dotyczącego zastosowania systemu opieki społecznej do pracowników i ich rodzin przemieszczających się w ramach Wspólnoty(21), obejmuje:    każdą osobę określoną jako członek rodziny lub uznaną za takowego bądź opisaną jako członek gospodarstwa domowego przez ustawodawstwo, mocą którego zapewnione są świadczenia.
Zatem w tym przypadku pojęcie  rodziny będzie rozumiane przez prawo wspólnotowe tak szeroko, jak na to zezwala prawo krajowe.
Sąd I Instancji w sprawie D. nie tylko odrzucił możliwość dynamicznej interpretacji pojęcia małżeństwa, ale zupełnie zignorował fakt, że w świetle wyjątkowej wtedy szwedzkiej ustawy(22) nie istniało żadne niebezpieczeństwo ingerencji w krajowe prawo rodzinne. Na decyzję Trybunału Sprawiedliwości trzeba jeszcze poczekać.
(nic-tak-samo)
(.es)
Przedyskutuj ten artykuł na forum. ( 0 postów)
Komentarze (0)add comment

Napisz komentarz
busy


kobieta