Homofobia katolicyzmu Drukuj Email
Spis treści
Homofobia katolicyzmu  -  Strona 2

Hitler - dobry katolik...Kilka dni temu postrzelono naszego kolegę i koleżankę, gdy wychodzili z klubu gejowsko-lesbijskiego w Katowicach; w Warszawie pobito dwóch chłopaków oraz próbowano zdemolować pub dla lesbijek i Gejów - musiała interweniować karetka pogotowia i policja; pod kilkoma innymi miejscami spotkań dla naszej społeczności doszło ostatnio do ataków i brutalnych pobić. Otrzymujemy listy, w których grozi się nam śmiercią. Publicznie nazywa się nas zboczeńcami, dewiantami, pederastami, pedofilami i pedałami. Robią to publicznie i z dumą politycy, w tym przywódcy partii politycznych, członkowie polskiego i unijnego parlamentu. Wymiar sprawiedliwości, nie reagując na nawoływania do dyskryminacji gejów i lesbijek, daje przyzwolenie na kolejne przestępstwa, których stajemy się ofiarami. Boimy się.
Oświadczenie Porozumienia Lesbijek, 21.06.2005

Światli katolicy, z którymi rozmawiam o stosunku ich religii do homoseksualizmu podkreślają zazwyczaj, że Kościół nie potępia homoseksualistów, lecz Homoseksualizm, i nie same skłonności homoseksualne, lecz czyny. To ważne rozróżnienie – ja na przykład krytycznie oceniam religijność jako postawę sprzyjającą złu, lecz nie potępiam ludzi religijnych, bo w ogromnej większości są oni ofiarami indoktrynacji, której byli poddawani od wczesnego dzieciństwa. Mówię więc o złu religii i pokazuję, na czym to zło polega.
Niestety, religia nie daje przekonujących wyjaśnień, dlaczego mielibyśmy uznać homoseksualizm i „czyny” homoseksualne za zło. Kościół uznaje homoseksualizm za sprzeczny z prawem natury, powiedział pięć lat temu Jan Paweł II, potępiając paradę gejów i lesbijek w Rzymie.


kobieta