Homoseksualizm Drukuj Email
Spis treści
Homoseksualizm  -  Strona 2  -  Strona 3  -  Strona 4

Dlaczego jest tak ważne, żeby zaakceptować swoją orientację seksualną?

Bo człowiekowi, który nie akceptuje siebie jest bardzo trudno w życiu. Nie wykorzystuje swoich możliwości, nie rozwija się, często jest smutny i ponury, ma depresję, często myśli o samobójstwie.

Czy przychodzą do Pana rodzice z synem lub córką?

Często. Wielu chce, abym leczył ich Dziecko

I co Pan im mówi?

To samo, co Pani.

Jak reagują?

Bardzo trudno im się pogodzić z tym, że ich dziecko jest homoseksualne. Nie wierzą w to. Myślą, że to ich wina. Różne bzdury teraz piszą, że matka nie taka, ojciec nie taki. A to nie jest ich wina. Homoseksualiści tacy się rodzą, rzadziej niż heteroseksualiści, ale ludzie o rudym kolorze włosów też się rodzą rzadziej niż blondyni. Ale zdecydowana większość rodziców w końcu się z tym godzi. Dla mnie takim pięknym przykładem jest matka Waldorffa, która wtedy, kiedy Waldorff przedstawił jej swojego partnera, powiedziała: "Witam mojego drugiego syna". Wiem, że to jest bardzo trudne dla rodziców. Ale jeśli oni odrzucą swojego syna albo córkę, to ich dzieci będą się czuły odrzucone przez całe życie i przez wszystkich. A potem będą brać udział w paradach i półnago demonstrować na ulicach. Takie parady to jest nic innego jak Walka o akceptację. A o tę akceptację walczą najczęściej ludzie, którzy zostali odrzuceni w domu.

Komu trudniej pogodzić się z tym, że dziecko jest homoseksualne? Ojcu czy matce?

Ojców to zdecydowanie bardziej boli, zwłaszcza jeśli syn jest gejem. Ojcowie najczęściej traktują swojego syna jako świadectwo samego siebie. Niemęski w ich rozumieniu syn podważa ich męskość. Są w stanie w końcu zaakceptować to, że ich syn jest gejem, ale bardzo rzadko. Częściej po prostu się z tym godzą, przyjmują do wiadomości, że tak jest i zachowują się w sposób poprawny.

Czy lepiej więc mówić rodzicom, że jest się homoseksualistą czy nie?

Lepiej powiedzieć. Na początku zawsze to będzie szok dla rodziców. Ale udawanie kogoś innego niż się jest stwarza chorą relację. Przecież takie dziecko kocha swoich rodziców, cierpi, cały czas się zamartwia, jak to przyjmą. Wspólnie będzie im łatwiej poradzić sobie z tym problemem.



kobieta