| Kobieta nie musi być matką |
|
|
|
Spis treści
Strona 1 z 3 Kobiety żyły, by rodzić, aż wywalczyły sobie prawo do rezygnacji z macierzyństwa. Mając wybór, muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, czym ono dla nich jest. A jest wiele powodów, dla których kobieta decyduje się na Dziecko lub z niego rezygnuje. Kobieta, która nie urodziła, nie jest gorsza od tej, która jest matkąMacierzyństwo, przyrodzone dziedzictwo kobiety, bywa czasami darem niechcianym. Jeśli z jakiś powodów nie chcemy z niego skorzystać, możemy próbować o nim zapomnieć albo się go wyrzec, ale i tak pozostanie dziedzictwem - tyle że zapomnianym lub niewykorzystanym. Z przyrodzonym dziedzictwem nie da się nic nie zrobić, nie sposób go zignorować. Każda kobieta musi się w jakiś sposób do niego odnieść, by ułożyć sobie stosunki ze światem. Przymus czy cnota Przez wieki uważano, że kobiety w sprawie rodzenia dzieci nie mają i nie powinny mieć nic do powiedzenia, że istnieją jedynie po to, by rodzić, i wszelkie inne pomysły na życie to podejrzane fanaberie. Ale rozpoczęty sto lat temu proces odzyskiwania przez kobiety wolności i godności musiał zakwestionować ten dogmat. Wolność i godność nie dają się przecież pogodzić ani z koniecznością, ani z przymusem. Macierzyństwo rozumiane jako biologiczna czy obyczajowa konieczność, a także jako skutek ideologicznego nacisku, jest dla coraz większej liczby kobiet nie do przyjęcia. Jednocześnie nie do przyjęcia stają się także biologiczne bariery stojące na drodze do jego realizacji tym, które o byciu matką marzą. Dlatego kobiety śmiało i coraz bardziej świadomie dążą, by macierzyństwo odideologizować i odpaństwowić, uczynić je przedmiotem wolnego, indywidualnego wyboru, a tym samym przywrócić mu je-go właściwą rangę - rangę cnoty. Trudno odmówić słuszności tym dążeniom. Wiele motywacji Panuje w tej sprawie ogromne zamieszanie i nadal stosunkowo niewiele kobiet w sposób świadomy i wolny podejmuje decyzje dotyczące macierzyństwa. W rezultacie dzieci rodzą się lub nie rodzą z najróżniejszych powodów, często nie mających nic wspólnego z wzniosłym macierzyńskim posłannictwem czy uświadomioną potrzebą podtrzy-mania gatunku. Mamy więc: macierzyństwo instynktowne - czyli dziecko za wszelką cenę. Czasami ta potrzeba jest tak silna, że staje się nieważne z kim, gdzie i za co. Przesz-kody i niedostatki są wynagrodzone faktem posiadania dziecka. Macierzyństwo wywalczone, czyli rodzenie dziecka wbrew biologicznym ograniczeniom dzięki pomocy medycyny. |
||





