Najtańszy seks... Drukuj Email
Spis treści
Najtańszy seks...  -  Strona 2  -  Strona 3

Najtańszy Seks jest na dyskotece

disco001.jpg- Po co iść do burdelu i wywalać kasę, skoro można być na dyskotece i zaliczyć narąbaną panienkę - mówi dwudziestolatek z Białegostoku.

- Po co mam iść na dyskotekę w mieście? Tam trzeba dziewczynie postawić przynajmniej dwa drinki, żeby ją zaciągnąć do łóżka. Na wiejskiej zabawie stawiasz pannie piwo za 2,50 i już ją masz - mówi dwudziestojednoletni Robert R. z Białegostoku.

Wystarczy wybrać się na dyskotekę. Kilka słów o fajnych ciuchach i ładnych oczach, a dziewczyny same dobierają się do rozporków. Większość z nich jest pod wpływem alkoholu lub narkotyków. - Bywam na różnych dyskotekach: w Fantazji w Jaświłach, Atlancie w Jeżewie i Colorado w Brańsku - mówi Robert. - Dziewczyny są łatwe i lubią tabletki zmieszane z alkoholem. Można robić z nimi, co się podoba.

W budynkach, gdzie magazynowano kiedyś zboże i spędzano bydło, mieści się teraz dyskoteka w Jaświłach. W jednym pomieszczeniu na żywo gra zespół disco-polo, w drugim bawią didżeje. Co tydzień specjalne autokary zwożą tutaj około tysiąca osób z różnych pobliskich miejscowości. Najczęściej są to imprezowicze w wieku od 15 do 30 lat. Małolatom nie jest trudno okłamać albo przekupić ochronę, żeby wejść na disco.



kobieta