Raport Kinseya Drukuj Email
Prof. Lew-Starowicz o słynnym Raporcie Kinseya

Po ogłoszeniu raportu o "Seksualności mężczyzn" Kinsey grzał się w promieniach sławy. Stał się gwiazdą mediów, dostał fundusze na dalsze badania. Raport o kobietach go pogrążył, bo naruszył mit o niewinnej żonie, matce, siostrze. Tego amerykańskie społeczeństwo nie mogło ścierpieć

Podobał się Panu film "Kinsey"?
Podobał. Ja się na Kinseyu wychowałem. Kiedy zacząłem zajmować się seksuologią, wczytywałem się w jego dzieła. Jego nazwisko jest wryte w świadomość seksuologów. W publikacjach odnosimy się do jego badań. Ostatnio myślałem o nim rzadko, a dzięki filmowi to ożyło.

Chcesz przeczytać więcej? zarejestruj się!


Komentarze (0)add comment

Napisz komentarz
busy

kobieta