Szukam sponsora Drukuj Email
Spis treści
Szukam sponsora  -  Strona 2  -  Strona 3  -  Strona 4  -  Strona 5

Za pierwszym razem się bałam

– Przed wojną było wielu bogatych panów, którzy mieli dużo pieniędzy i za te pieniądze utrzymywali dziewczyny – wspomina dawna tancerka, obecnie pisarka Stefania Grodzieńska. – Po wojnie mężczyzna, który miał dużo pieniędzy, był podejrzany i raczej się z tym ukrywał. Ale ostatnio coś się zmieniło. Teraz nagromadziło się wiele możliwości zarobkowania i znowu można płacić otwarcie...

Nie wiadomo, ile dziewczyn składa oferty sponsorom. Często to młode osoby, które przyjeżdżają na studia z małych miast i nie mają za co się utrzymać. Ale wiele jest dziewczyn z tzw. dobrych domów, które w ten sposób dorabiają do kieszonkowego. Magda zbiera na flesha – czyli modne ostatnio, błyszczące znaczki naklejane przez stomatologa na zęby. Ma 16 lat, mieszka na peryferiach miasta, uczy się w słabym ogólniaku. Jest lekko przy kości, ale niewątpliwie atrakcyjna. Otwarcie przyznaje, że lubi zarówno seks klasyczny, analny, jak i oralny. – Dla mnie wszystkie z tych rzeczy są do przyjęcia. Jedyne, czego nie lubi, to finału pieszczot francuskich w swoich ustach, ale czasami i na to się zgadza.

Jestem blondynką o pięknych niebieskich oczach. Mam 160 cm, 50 kg, biust 75C. Mam 17 lat, lubię sex i czekam na sponsora. Karolina

Karolina mieszka z rodzicami. Chodzi do prywatnej szkoły. Drobna i nieśmiała. Po długich namowach zgadza się wreszcie ze mną spotkać: – Prosiłaś, bym mówiła szczerze... Więc zacznijmy od tego, że mam 18 lat, a to ogłoszenie zamieściłam, jak miałam niepełne 17. W telewizji leciał program o sponsorach, potem jakiś facet zaproponował  mi to, jak byłam na chacie, a po jakimś czasie ja sama zaczęłam wpisywać się jako „szukam bogatego” – odwraca głowę, sprawdza, czy ktoś nas nie słyszy. – Przed pierwszym spotkaniem bardzo się bałam. Nie wiedziałam, co mam skłamać mamie, dlaczego wychodzę. Potem nie było tak śle. Spotykałam się z dwoma facetami. Nie przeszkadzało im, że jestem taka młoda. Przy mnie się odmładzali i chyba na tym im zależało. Nie pamiętam, czy któryś z nich miał żonę. Raczej stawiali na karierę niż na dom.

Natasza również zamieściła ogłoszenie w Internecie. Mieszka w niewielkim mieście. Ma 22 lata, studiuje zaocznie. Jest bardzo atrakcyjna, ale z daleka widać zaawansowaną ciążę.– Mam chłopaka. To jego Dziecko, to pewne – mówi szybko, chcąc uprzedzić moje pytanie. – On nie wie, że miewałam sponsorów. Mieszkamy razem. Jak spotkałam się parę razy z klientem, jak już się znaliśmy, powiedziałam mu, że mam fuchę… Łyknął, mimo iż sprytny. Jestem ostatnią osobą, którą by podejrzewał o coś takiego. Prywatnie jestem dość niedostępna i musiał się naprawdę długo i bardzo starać, żeby udało mu się mnie przelecieć. Zdziwiony był tylko tym, co mu w łóżku zaoferowałam, ale i na to znalazło się wytłumaczenie.


kobieta