| Uzależnienie od... |
|
|
|
Spis treści
Strona 4 z 4 Freud napisał, że zdrowy człowiek jest zdolny do dwóch rzeczy: do pracy i do miłości. Ta prosta definicja pozwala każdemu sprawdzić, czy wszystko z nim jest dobrze. Co decyduje, że ktoś uzależnia się akurat od komputera? Nie ma wiarygodnych badań, które wskazywałyby na zależność pomiędzy np. typem osobowości czy temperamentu a wyborem narkotyku. Jakąś rolę odgrywają tu geny (np. większe ryzyko uzależnienia od alkoholu u dzieci alkoholików), ale również doświadczenia w dzieciństwie. Nie bez znaczenia jest też wpływ mediów i kultury, moda. Coś jest bardziej akceptowane w niektórych środowiskach (np. marihuana - tak, heroina - już nie, albo internet - tak, Seks - nie). Ważna jest łatwość dostępu - szybciej możemy się uzależnić od czegoś, co mamy w zasięgu ręki, niż od czegoś, do czego dotrzeć jest trudno. Człowiek jest wygodny. Czy może się uzależnić ktoś, kto normalnie funkcjonuje, nie ma kłopotów z nawiązywaniem dobrych relacji, nie jest nieśmiały, kocha i jest kochany? Uzależnienie zawsze jest sygnałem o jakichś brakach w życiu. Mogą one dotyczyć różnych aspektów, ale zaryzykuję stwierdzenie, że człowiek zdrowy psychicznie, dbający o higienę psychofizyczną dnia codziennego, potrafi uchronić się przed uzależnieniem. Każdy ma kontakt z komputerami, z internetem, a jednak nie każdy się uzależnia. Nie sądzę, żeby na przykład Janina Ochojska uzależniła się od internetu. Czemu nie? Bo jest silna, aktywna, bo realizuje się w inny sposób. Uzależnia się ktoś, kto ma duże potrzeby, wielkie pragnienia i jednocześnie nie ma pomysłu, jak je zaspokoić. Albo ktoś, kto korzysta z pierwszej nadarzającej się okazji do zaspokojenia. Czasem ktoś szuka, choć nie wie czego. Wie tylko, że czegoś mu brak. Było fajnie, już nie jest fajnie, chociaż nie ma do czego się przyczepić - jest Partner, Dziecko, praca, mieszkanie, auto, a ciągle czegoś brakuje. Czasem za tym brakiem kryje się lęk. Ostatnio jest dużo powodów do lęku. Bezrobocie, terroryzm, tsunami - to podnosi poziom lęku egzystencjalnego. Drobiazg urasta do rangi problemu, więc człowiek korzysta z pierwszej możliwości rozładowania napięcia. Gdy pojawia się "narkotyk", przestaje myśleć o konsekwencjach, doraźne rozładowanie jest ważniejsze. (gazeta.pl) (.es) Przedyskutuj ten artykuł na forum. ( 0 postów)Komentarze (0)
![]() Napisz komentarz
|
||




