• English
  • Powieksz rozmiar czcionki
  • Pomniejsz rozmiar czcionki
  • Domyslny rozmiar czcionki
Opowiadania
Angela Blackie
(2 - ilość głosów)
Wpisała: Madri   

-Będziesz na kolacji?- zapytała Marta.
-Postaram się.

Krzysiek siedział do niej tyłem i zakładał buty. Codzienny widok który zdążył się już wyryć w jej pamięci. Czasami przyłapywała się na tym, że nie mogła przypomnieć sobie jego twarzy. To nie była wina Krzyśka. Jej też nie. Od dawna żyli obok siebie, a nie ze sobą.

-Marta, zrobisz coś dla mnie? Podrzucisz te papiery? Dzisiaj masz zdaje się rozmowę, będzie ci po drodze.
-Miałam wczoraj- Spojrzał na nią. Odwrócił się i spojrzał. Przez chwilę jego zdziwione oczy były skierowane na nią. Tylko przez chwilę.
-Coś musiało mi się pomylić, ale w takim razie i tak masz wolny dzień. Zrób to dla mnie, dobrze?- Jeszcze skrzypnięcie łóżka, kiedy pochylił się by pocałować ją na pożegnanie. W policzek, czoło, tym razem, gdzieś w okolicy lewej skroni. Tam gdzie trafiał. Trzaśnięcie drzwiami, szum windy. Cisza.



Komentarzy (0)
Kobieta w deszczu
(4 - ilość głosów)
Wpisała: Tańka   
images Idę pod ulewnym deszczem, nie widać całkowicie nic w odległości wyciągniętej ręki. Przemokłam na wylot, zimno mi, okropny chłód dociera do kości nie mam siły się poruszac. Dokąd idę? Nie wiem... Ślisko, upadłam...Ziemia chłodna, zimniejsza od deszczu... Odwracam się...dokąd iść dalej? Punktów orientacyjnych niema. Niema w ogóle nic. Tylko chłodne strumienie deszczu i bezsensownośc...
Czy to jest straszny sen.? Dotykam rękami ziemię... To nie ziemia, to śliskie i zimne błoto. Nie, to nie sen... Krzyczę.ale już za późno... Są rzeczy, których nigdy już nie da sie naprawic, Są ludzie , które nigdy nie powrócą... Bóg?! Czy W ogóle jest? Dlaczego to się zdarzyło? Zabierz lepiej mnie! Zwróć! Boże, przepraszam za wszystko! Oddaj!! Dlaczego ja nie mogłam w niczym pomóc, przecież wiedziałam, czułam! Przyjdź do mnie... Błagam...
Komentarzy (0)
Anioł czy złudzenie? (cz.2)
(10 - ilość głosów)
Wpisała: Forgotten Elf   
Budzę się z potwornym bólem głowy. Jedno spojrzenie na budzik wystarcza mi, abym zobaczyła, że zaspałam. Skoro nie budzik, to co? Przez szum wewnątrz czaszki przebija się skamlenie psa. No tak, nikt inny go nie wyprowadza. Wstaję z trudem. Szukając tabletki przeciwbólowej, próbuję sobie przypomnieć, co śniło mi się tej nocy. Nic, pustka. A jednak wrażenie, że podczas godzin nocnych nawiedzały mnie jakieś obrazy, nie opuszcza mnie. Słyszę cichutki pisk. Mój porośnięty sierścią przyjaciel domaga się spaceru. Jakoś udaje mi się odszukać ubranie i buty. Przypinam mu smycz do obroży. Zbiegając po schodach, obserwuję radosne merdanie ogona. Ciekawe, czy dziś też będzie się tarzał w śniegu? Na pewno, tak jak zawsze...
Komentarzy (1)
Głos rozsądku
(14 - ilość głosów)
Wpisała: .es   
Przyszła do niego nad ranem.
Weszła bardzo ostrożnie, cicho, stąpając bezszelestnie, płynąc przez komnatę jak widmo, jak zjawa, a jedyny dźwięk, jaki towarzyszył jej ruchom, wydawała opończa, ocierająca się o nagą skórę. A jednak ten właśnie nikły, ledwie słyszalny szelest zbudził wiedźmina, a może tylko wyrwał z półsnu, w którym kołysał się monotonnie, jak gdyby w bezdennej toni, zawieszony pomiędzy dnem a powierzchnią spokojnego morza, pośród falujących leciutko pasemek morszczynu.
Nie poruszył się, nie drgnął nawet. Dziewczyna przyfrunęła bliżej, zrzuciła opończę, powoli, z wahaniem oparła zgięte kolano o krawędź łoża. Obserwował ją spod opuszczonych rzęs, nadal nie zdradzając, że nie śpi. Dziewczyna ostrożnie wspięła się na posłanie, na niego, obejmując go udami. Wsparta na wyprężonych ramionach musnęła mu Twarz włosami, które pachniały rumiankiem.
Komentarzy (0)
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 4 z 49


kobieta