Opowiadania
Głos rozsądku
(17 - ilość głosów)
Wpisała: .es   
Przyszła do niego nad ranem.
Weszła bardzo ostrożnie, cicho, stąpając bezszelestnie, płynąc przez komnatę jak widmo, jak zjawa, a jedyny dźwięk, jaki towarzyszył jej ruchom, wydawała opończa, ocierająca się o nagą skórę. A jednak ten właśnie nikły, ledwie słyszalny szelest zbudził wiedźmina, a może tylko wyrwał z półsnu, w którym kołysał się monotonnie, jak gdyby w bezdennej toni, zawieszony pomiędzy dnem a powierzchnią spokojnego morza, pośród falujących leciutko pasemek morszczynu.
Nie poruszył się, nie drgnął nawet. Dziewczyna przyfrunęła bliżej, zrzuciła opończę, powoli, z wahaniem oparła zgięte kolano o krawędź łoża. Obserwował ją spod opuszczonych rzęs, nadal nie zdradzając, że nie śpi. Dziewczyna ostrożnie wspięła się na posłanie, na niego, obejmując go udami. Wsparta na wyprężonych ramionach musnęła mu Twarz włosami, które pachniały rumiankiem.
Komentarzy (1)

Wspomnienie - Post Scriptum
(48 - ilość głosów)
Wpisała: @lterego   
From: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Date: 2004-06-18 15:13:19
To: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Subject: zuza...

Zuza, błagam cię... Pozwól mi wytłumaczyć.
Wiem, że potwornie ciebie zraniłam, wiem, że nie zasługuję na kolejna szansę.
Spróbuj mnie zrozumieć... Wiem, że on był ciężko chory, wiem, że był twoim przyjacielem.
Ale byłam tak potwornie zazdrosna! Zazdrosna o każdą chwile, którą mu poświęcałaś,
o każde twoje słowo, o każdy twój uśmiech. Chciałam ciebie mieć dla siebie.
Nie rozumiesz tego? Kocham ciebie.

Komentarzy (6)
Wspomnienie V
(41 - ilość głosów)
Wpisała: @lterego   
Budząc się obok Zuzanny, nie byłam do końca pewna, czy nie śnię. Leżałam z Twarzą wtuloną w jej szyję, ciałem przylegając do jej pleców. Bałam się ruszyć, żeby jej nie obudzić, chciałam, żeby jak najdłużej pozostała przy mnie. Delikatnie przylgnęłam nosem do jej szyi, tuż za uchem, i odetchnęłam głęboko, przymykając oczy. Zapach Zuzanny wypełnił moją świadomość, a otaczający nas świat przestał istnieć.
Miałam wcześniej inne kobiety, można nawet powiedzieć, że było ich wiele. Nie lubiłam samotności, i często spędzałam z kimś noc, żeby nie być sama. Lubiłam Seks, lubiłam gierki flirtu, lubiłam się bawić. Jako nastolatka, miałam nawet kiedyś chłopaka. Zakochana byłam dwa razy, oba w kobietach, które odeszły ode mnie do mężczyzn. Reszta była zauroczeniem, zabawą, ucieczką przed samotnością. Uczucia, które we mnie wzbudzała Zuzanna, nie dały się z niczym porównać. Nie poznawałam siebie, nie poznawałam tej tęsknoty za jej obecnością, która sprawiała mi fizyczny ból, kiedy Zuzanny nie było w pobliżu.

Komentarzy (4)
Wspomnienie IV
(28 - ilość głosów)
Wpisała: @lterego   
-Nieźle świrujesz, powiedziała z przekąsem Ewa.
-Przestań się ze mnie nabijać, odparłam z pretensją.
Ewa pokazała mi język, po czym zapatrzyła się chwilowo w przestrzeń. Miewała takie zawieszenia, śmiałam się z niej czasami, że jej się system operacyjny zacinał. Ale dziś nie było mi do śmiechu. Byłam spięta do granic wytrzymałości, i spotkanie z Ewą miało mnie uspokoić. Ewa wcale nie wywiązywała się ze swojego zadania, wręcz przeciwnie, pogłębiała moja niedolę, porównując mnie do nastoletniej gówniary.
I to miała być przyjaciółka?
-Nie nabijam się, mówię ci tylko, jak się zachowujesz. Chyba nie myślisz, ze taka laska na ciebie uwagę zwróci, jeśli będziesz się zachowywać jak niedorozwinięta?
Ewa była bezlitosna, ale miała rację.
-To co niby mam robić? zapytałam z lekką nutą histerii w głosie.
-Nie świruj.
Łatwo jej mówić, to nie ona była obsesyjnie zakochana w mężatce, tylko ja.
Komentarzy (0)

««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 5 - 8 z 50
kobieta