| Chryzantemy |
|
|
| Wpisała: .es | |
|
John Steinbeck
Wiszące wysoko zimowe mgły, szare jak flanela, odcięły dolinę Salinas od nieba i od reszty świata. Siedziały na szczytach niby szczelna pokrywa czyniąc z wielkiej doliny nakryty gar. W dole, na szerokim równym dnie, pługi farmerów wgryzały się w ziemię głęboko i cięte lemieszem czarne skiby lśniły jak metal. Za rzeką na ranczach u stóp wzgórz żółte ścierniska zdawały się pławić w bladym, zimnym blasku, choć teraz, w grudniu, nie było już słońca w dolinie. Gęste zarośla wierzbowe nad rzeką płonęły mnóstwem ostrych, zupełnie żółtych liści.
Najnowsze artykuły:
Starsze artykuły:
Komentarze (0)
![]() Napisz komentarz
|






