| Coś może się tak strsznie rozpaść... |
| Wpisała: Eve Amarantine | ||
| 21.06.2007. | ||
|
Spis treści
Strona 1 z 3 Kiedy byliśmy dziećmi chcieliśmy, aby świat z bajek
książek był naokoło nas. Żeby dobro wygrywało ze złem zawsze. Czytając jakąś
fantastyczną powieść myślisz sobie, że możesz wejść w ten świat, który istnieje
wewnątrz książki, w słowach. Jednak każdego, myślę, w jakiś sposób przytłacza
to, że to nie jest możliwe. Że świat nigdy nie będzie taki, że dobro zawsze
wygra. Magii nie ma. Ludzie w strachu przed tym obcym i tak naprawdę złym,
brutalnym światem robią różne rzeczy. Walczą albo uciekają. Niszczą to czego
się boją. Jednak...
Ludzie zawsze mają nadzieję. Czy jesteś dzieckiem czy
dorosłym człowiekiem twoja nadzieja jest tak samo wielka, jak przy nadziei na
świąteczny prezent. „Niektórzy ludzie, mają nadzieję na spokój na świecie albo
na lepsze jutro, jakkolwiek sobie to wyobrażają, ale większość ludzi po prostu
pragnie czegoś jasnego, świecącego i nowego.” Będąc dzieckiem myślimy, że wiemy
wszystko. Ale tak naprawdę nie chcielibyśmy wiedzieć za dużo. Bo czasem w
życiu, gdy wiemy za dużo – nie chcemy tego wiedzieć. Tak jak i ja nie
chciałabym wiedzieć, że coś było kłamstwem tyle czasu jak i wiele innych rzeczy...
Ale to czego naprawdę chciałam, nie znając jeszcze tego okrutnego świata to,
to, żeby dorośli uczynili go bezpieczniejszym, gdzie spełniają się marzenia, i
gdzie nigdy nie łamię się obietnic. Wydawało się to wtedy małym wymaganiem...
Jednak dorastając wierzysz w coś. I nie ma znaczenia co to będzie. Trzeba
złapać się czegoś, co wydaje się wiarygodne i wierzyć. Bez znaczenia jest w co.
„Wszyscy lubimy myśleć, że mamy jakąś kontrolę nad wydarzeniami w naszym życiu,
i przez większość czasu jesteśmy w stanie wmówić sobie, że faktycznie kierujemy
własnym życiem. Ale później dzieje się coś, co przypomina nam, że świat rządzi
się swoimi prawami, a nie naszymi i że jesteśmy samo na swojej drodze.” Każdy,
myślę, aby podnieść jakoś się na duchu po czymś strasznym, myśli, że mógł jakoś
tego uniknąć, że mógł coś zrobić... Inaczej powiedzieć... Jednak to nie jest
prawda. Jeśli coś miało tak być, to nawet jeśli cofnąłbyś czas i zmienił to, to
znalazłby się inny powód, żeby tak się jednak stało. Jednak jest sztuka jak przetrwać
ten upadek.
„Znacie z kreskówek jak postać wybiega w powietrze, i nic się jej
nie dzieje, nie spada, dopóki nie spojrzy w dół? {...} To właśnie jest
tajemnicą życia. Nigdy nie patrzeć w dół. Ale chodzi o coś więcej. To nie tylko
kwestia spojrzenia. Chodzi o nie zdanie sobie sprawy z tego, że jest się w
powietrzu i że nie wiesz jak się lata.” Właśnie. Bowiem, gdy spojrzysz w dół
wpadniesz do otchłani. Studni, gdzie jest ciemność. Do studni, gdzie ja nie
umiem pisać ani czytać i widzę tylko obrazy przeszłości. Załamanie nerwowe.
Jednak z czasem staram się uczyć nie patrzeć na to. Nie odwracać się w tył, bo
nie warto, bo za mną nic nie ma. Nawet jeśli coś było to teraz jest tylko w
wspomnieniach. I mam nadzieję, że nauczę się przy którymś takim zawiśnięciu nad
przepaścią nie myśleć.
|
||



