• Powieksz rozmiar czcionki
  • Pomniejsz rozmiar czcionki
  • Domyslny rozmiar czcionki
Czwarta rano Drukuj Email
Wpisała: .es   
Spis treści
Czwarta rano  -  Strona 2

Była sobie sieć. I był serwis internetowy. Najpierw obejrzałam go "z wierzchu". Przełączyłam okienka na inny adres i zapomniałam. Za jakiś czas z nieistotnych tutaj powodów znowu znalazłam się na tym serwisie. Teraz przyjrzałam mu się szczegółowiej i postanowiłam zajrzeć do środka. Nie cierpię wszelakich rejestracji bo później dostaję mnóstwo spamu i nigdzie (jak dotąd) nie szanowano prywatności. Ale raz kozie śmierć :-) i.... zarejestrowałam swój udział. Zarejestrowałam i... zostałam. Przestały mnie interesować inne, podobne serwisy, które teraz oglądam tylko dla porównania. Powolutku, najpierw tylko czytając, później postując na forum, następnie na Krzyku zaczęłam brać jaki taki udział w tym przedsięwzięciu. A później jakoś to się potoczyło.


A teraz robię wielki krok naprzód. Poznałam wiele fajnych osób, z których jedne wystarczy, że są, z innymi prowadzę potyczki słowne mniej lub bardziej kontrowersyjne a jeszcze inne obserwuję wiwisekcyjnie. O kilku wiem mało albo nic a o innych wiem za dużo i pewnych rzeczy wolałabym nie wiedzieć ale życie składa się nie z tego co ja chcę tylko z tego co to życie tworzy. Z uśmiechem patrzyłam jak pięknie zaczęła się pewna znajomość pomiędzy dwiema kobietami, które swoimi działaniami przypominały mnie ponad 10 lat temu gdy zaczynała się moja znajomość z Moniką. Gruchanie, podjazdy słowne, wyczekiwania, później sms-y i telefony a koniec końców technika wzięła górę i uruchomiły komunikator z wizją i fonią. Pełnia szczęścia. Nastąpiła złota era swingu. Ale też zaczęły się pierwsze problemy. Różnice w charakterach, czasie dostępu, czy harmonogramach zwykłych domowy i pracowych zajęć zaczęły stawiać pierwsze ryski na szkle ideału. Również różnica wieku, było nie było, miała tu swój znakomity udział. Inaczej patrzy na życie osoba z bagażem doświadczeń życiowych a inaczej wolna i biorąca życie garściami, nie wybiegająca w przyszłość dalej niż tydzień. Każdy wiek ma swoje prawa i przywileje ale też ma negatywne naleciałości, które trudno dopasować do osoby z totalnie innym pojmowaniem świata.

Zaczęły się pretensje. Najpierw w żartach, później z przymrużeniem oka a dużo później doprowadzały do tzw. "cichych dni" lub niby to bycia ze sobą ale jednak nie bycia. Obecna ciałem ale nie duchem.

Z jednej strony wyraźnie zaznaczona zaborczość i dyktatura oraz tzw. mądrość życiowa, z drugiej zaś swoboda i niefrasobliwość i traktowanie rzeczy kiedyś poważnych a dla dzisiejszego społeczeństwa nie stanowiących istoty problemu lżej niż by to wypadało. Niestety, samo picie sobie z dziobków nie zlikwiduje różnicy pokoleń i wypłynie ona na wierzch prędzej czy później. Trzeba dużo samozaparcia, wzajemnego zaufania i uczciwości z obu stron. Nie można brać, trzeba przede wszystkim chcieć dawać a brać tylko to co zostało oferowane. W takich związkach nie powinny istnieć słowa: "daj", "żądam" czy "wymagam". Moim mottem jest zdanie: "kocham Cię za to, że po prostu jesteś" i od wielu lat takie podejście sprawdza się in-plus.



kobieta