| Intryga |
|
|
|
Spis treści
Strona 3 z 3 Samanta wprowadziła ją w ten świat, podała linki do stron internetowych, zachęciła do lektury i jakże obszernej kinematografii. W wieku 27 lat Natalia zaczęła poznawać prawdziwe imię sexu w pojedynkę. Ze wstydem przed samą sobą nie miała problemu, gdyż ciekawość nowych doznań była znacznie większa. Po kilku próbach, w zaciszu swojej sypialni, Natalia przeżyła swój pierwszy orgazm. W porównaniu z następnymi nie był on jakiś niezwykły, wręcz określiła go mianem niedoskonałego i płytkiego. Wciągnęła się w to na dobre. Wymieniała się doświadczeniem z młodszą o 8 lat Samantą, która była pod wrażeniem jej pomysłowości i innowacyjności. Odtąd moja mówczyni w świecie codziennym poszukiwała stale źródeł nowych pokus i podniet. Jej mąż już wrócił ze Stanów, a ona ukryła przed nim i Samantę, i samą siebie. Jej nowa przyjaciółka radziła jej pokazać Kubie swoje nowe oblicze. Jednakże ona się bała, że mąż uzna ją za ladacznicę. Kuba przyjeżdżał i odjeżdżał, a Natalia pieściła się, gdy go nie było, gdy był – zaszywała się w łazience. Wstydziła się. Samanta miała na nią wpływ, wiedziała o tym. Rozkazała jej rzucić się na męża i kazać pieścić się, aż do osiągnięcia przez nią orgazmu. Argumentacja przyjaciółki była naprawdę dobra, lecz wstyd Natalii był większy i to on w tym przypadku rządził jej ciałem i emocjami. Tak – była też ciekawość, ale niewystarczająca. Nie potrafiła się tego wyzbyć, choć czuła, że Samanta ma rację. Ona miała zawsze rację. To była środa. Kuba wrócił z Chicago, ale ona nie odebrała go z lotniska. Czekała w domu, ubrana w sexowny, czarny gorset i kabaretki tego samego koloru. Taki standard, na dobry początek Tego dnia u fryzjera pozwoliła sobie na zmianę fryzury: nieukładające się dotąd fale zamieniła na sprężyste spiralki, które opadały lekko na jej ramiona, odsłaniając ponętny biust, pięknie wyeksponowany dzięki gorsetowi. Chyba mu się spodobało. Kochali się cztery godziny. Ona kazała mu dać sobie orgazm, a on zażądał dawkę intensywnych przeżyć z finałem w jej ustach. Pierwszy raz uprawiała miłość francuską, nie sądziła, że ją kiedykolwiek o to poprosi, bo nigdy o tym nie rozmawiali. Zamiast skupić się na tym, co się dzieje między nimi, Natalia zadręczała się pytaniami: skąd mu to przyszło do głowy? Dlaczego akurat to? Może ją zdradza z jakąś blondynką albo mulatką? Tymczasem on już pieścił ją, co dostarczyło jej nowej porcji pytań: gdzie on się tego nauczył? Tego wieczoru było jej dobrze, ale nie doszła. Za dużo myśli się w niej krzątało. A smak spermy nie przypadł jej do gustu. Kuba został na tydzień. Co dzień starał się ją zaciągnąć do łóżka i dopytywał się skąd ta metamorfoza. Kłamała, że z tęsknoty lub że chciała zrobić mu niespodziankę. Tak naprawdę nic ją nie interesowały już uczucia męża, coraz rzadziej dzwonił, a gdy dzwonił to rozmawiali krócej. Natalia zastanawiała się ciągle nad jego zachowaniem, nie dawało jej to spokoju. Był tak bardzo otwarty, mówił głośno o swoich potrzebach i uczuciach, był tak bardzo inny… W komputerze nie było nigdy żadnych śladów zbrodni, gdyż część była usunięta, a druga część poukrywana w folderach o nic niemówiących nazwach. Samancie mówiła prawdę – że przyjeżdża Kuba i wolałaby żeby nic nie wiedział o niej. Taki miały układ. Komentarze (1)
![]()
weronika
said:
|
||




