| Kobieta w deszczu |
|
|
| Wpisała: Tańka | |||
Idę pod ulewnym deszczem, nie widać całkowicie nic w odległości wyciągniętej ręki. Przemokłam na wylot, zimno mi, okropny chłód dociera do kości nie mam siły się poruszac. Dokąd idę? Nie wiem... Ślisko, upadłam...Ziemia chłodna, zimniejsza od deszczu... Odwracam się...dokąd iść dalej? Punktów orientacyjnych niema. Niema w ogóle nic. Tylko chłodne strumienie deszczu i bezsensownośc...Czy to jest straszny sen.? Dotykam rękami ziemię... To nie ziemia, to śliskie i zimne błoto. Nie, to nie sen... Krzyczę.ale już za późno... Są rzeczy, których nigdy już nie da sie naprawic, Są ludzie , które nigdy nie powrócą... Bóg?! Czy W ogóle jest? Dlaczego to się zdarzyło? Zabierz lepiej mnie! Zwróć! Boże, przepraszam za wszystko! Oddaj!! Dlaczego ja nie mogłam w niczym pomóc, przecież wiedziałam, czułam! Przyjdź do mnie... Błagam... Najnowsze artykuły:
Starsze artykuły:
Komentarze (1)
![]()
torrrment
said:
|
|||
| Dość interesujący kawałek prozy. Widoczna klamra kompozycyjna, która potęguje napięcie. Moją radą dla Autorki byłoby zwrócenie większej uwagi na literówki, które w pewnym momencie rażą. Zwroty grzecznościowe typu: "Cię", "Tobie" są pisane dużą literą tylko w listach i pismach, natomiast w prozie pierwszoosobowej (z którą mamy tu do czynienia) nie powinno się z nich korzystać. Prócz tego - bardzo często występują wykrzykniki i wielokropki. Niepodważalnie nadają ekspresję tekstowi, jednak pod koniec ich ilość przeważa nad samym tekstem - radziłabym zwrócić na to trochę większą uwagę, gdyż "!" jest oczywisty dla autora, lecz niekiedy niezrozumiały dla czytelnika. Prócz tego życzę wiele powodzenia w przyszłym warsztacie pisarskim. |
Napisz komentarz






Idę pod ulewnym deszczem, nie widać całkowicie nic w odległości wyciągniętej ręki. Przemokłam na wylot, zimno mi, okropny chłód dociera do kości nie mam siły się poruszac. Dokąd idę? Nie wiem... Ślisko, upadłam...Ziemia chłodna, zimniejsza od deszczu... Odwracam się...dokąd iść dalej? Punktów orientacyjnych niema. Niema w ogóle nic. Tylko chłodne strumienie deszczu i bezsensownośc...