• Powieksz rozmiar czcionki
  • Pomniejsz rozmiar czcionki
  • Domyslny rozmiar czcionki
Nie-przyjaciel? Drukuj Email
   Rozmawiałam dziś z przyjaciółką. Chyba prawdziwą. Lecz jak można mierzyć prawdziwość przyjaźni? Bo kimże jest nazywany przeze mnie przyjacielem człowiek? Czemu w ogóle nazywam kogoś takim okresleniem? Stachura napisał o tym tak: - Nazywając kogoś przyjacielem,  czyż tym samym nie nazywasz tysięcy ludzi nie-przyjaciółmi? Jeśli tak jest (twoja rzecz to odkryć), to cóż Ci zawinili ci owi ludzie, że nazywasz ich nie-przyjacółmi, wszak nie nazywasz ich przyjaciółmi, jako, że tylko jednego spośród tysięcy nazywasz przyjacielem.

   A może to jest tak, że wcale nie nazywam tych wszystkich ludzi nie-przyjaciółmi, a chcę jedynie wyróżnić spośród tysięcy innych, jednego tylko, tego wyjątkowego przyjaciela przez duże "P"? Pewnie właśnie tak jest. Lecz przecież ktoś może nie zgodzić się ze mną. Powiedzieć, albo nawet wykrzyczeć może mi prosto w Twarz, żebym nie nazywała kogoś nie-przyjacielem kogoś, kto jest nim dla tego kogoś, lecz nie jest nim dla mnie.

   Zastanawiam się więc teraz, czy jest jakikolwiek sens rozmawiać o tym wszystkim z kimkolwiek. Bo po co, jeśli on ma mieć do mnie jakieś dziwne pretensje? Przecież mogę milczeć, albo mówić, że nie mam kontaktu ze swoim przyjacielem. Albo jeszcze lepiej! - Powiedzieć, że nie chcę Go znać!(przyjaciela mojego) A przyjaciel mój i tak będzie dla mnie nadal najważniejszy w tej całej rozmowie.

   Bo prawdziwy mój przyjaciel jest moim największym i najcenniejszym skarbem. To jego poszukiwałam bardziej niż szczęścia. Bo cóż mi po moim szczęściu, skoro nie mogę się nim podzielić z przyjacielem? Szczęscie poza tym, może przecież przyjść do mnie niespodziewanie, i tak samo niespodziewanie może ode mnie odejść. Prawdziwy przyjaciel nigdy tak nie postąpi.

   Ten mój skarb jest tak ogromny, że nie tylko Serce me wypełnia, ale też myśli i uczucia pozytywne we mnie wzudz tak duże, że nie ma we mnie nigdzie miejsca, gdzie zalęgnąć by się mogły uczucia zwątpienia.

   Tak więc rozmawiałam dziś z przyjaciółką. Nasza przyjaźń jest co prawda jeszcze stosunkowo młoda, ale wiem, że jest! I to jest chyba najważniejsze. A ważniejsze jeszcze niż najważniejsze jest to, że potrafimy ze sobią o wszystkim rozmawiać! I o wszytskim milczeć.

...
   Milczałam dziś z przyjaciółką.
Komentarze (0)add comment

Napisz komentarz
busy
kobieta