• Powieksz rozmiar czcionki
  • Pomniejsz rozmiar czcionki
  • Domyslny rozmiar czcionki
Spotkanie po latach ( I ) Drukuj Email
Spis treści
Spotkanie po latach ( I )  -  2  -  3  -  4  -  5

    Stałyśmy tak prze kilka minut, a każda z nas szukała sposobu jak sprawić przyjemność dotykiem tej, która była w zasiegu jej rąk. Ale w penym momencie pojawił się jakiś niedosyt, i wiedziałam, że każda z nas to czuje. Każda z nas pewnie myślała o tym, co będzie dalej. Kiedy przyjdzie nam przejść do śmielszych pieszczot, każda z nas będzie chciała więcej. Wykazałam się odrobiną "rozsądku" i postanowiłam, że ja się odłączę. Tym bardziej, że zauważyłam, że dziewczyny zaczęły o mnie zapominać, od czasu do czasu tylko ciesząc mnie spojrzeniem pełnym podniecenia, albo zachęcały moje ręce, by wędrowały po ich ciałach. Musiałam coś zrobić, ale oczywiście nie miałam zamiaru zrezygnować z uczestniczenia w czymś, co być może dzieje się w moim życiu poraz pierwszy i ostatni. Poszłam więc do pokoju po kamerę.
   Kiedy wróciłam dziewczyny zatracały się już w swoich objęciach. Chyba żadna z nich nie spodziewała się, że wrócę, a już napewno było dla nich zaskoczeniam, że przyniosłam ze sobą kamerę. Przez chwilę pomyślałam sobie, że może któraś z nich się nie zgodzi na to, ale ku mojemu zaskoczeniu uśmiechnęły się do mnie, spojrzały na siebie i zaczęły zajmować się sobą dalej. Usiadłam na krześle i zaczęłam parzeć na nie przez obiektyw kamery. Gosia nie miała na sobie koszuli. Wyglądała naprawdę pięknie w samych dżinsach i biustonoszu. Jej ciało reagowało na każdy ruch Kasi. Zachowywało się tak, jakby następnego dotyku Jej dłoni miało już nie wytrzymać. Kasia delikatnie, lecz zdecydowanie dążyła do jednego - sprawić, żeby czuła się jak w niebie. Z każdym swym odważniejszym ruchem rąk upewniała się, czy napewno tego chce. A w jej oczach było tylko jedno - czyste pragnienie. Każdy ich kolejny ruch był odważniejszy, ale jednocześnie przy każdym tym ruchu widziałam znaki zapytania.
   Jednak stało się. Żadna z nich nie zdołała powstrzymać tego, co nimi ogarnęło.

- Chcesz tego?

   Gosia nie powiedziała nic. Nie czuła się zawstydzona, chociaż stała już przed nami bez biustonosza i z rozpietymi spodniami. Spojrzała głeboko w oczy Kaśki, potem moje, i zaczęła ją delikatnie całować.

- Mimo, że...?

   Położyła jej dłoń na swoich piersiach.

- Weź mnie tam.

   Kaśka zaczęła się wachać, ale Gosia bardzo szybko przekonała ją, że biędzie pięknie.

- Nie bój się... - szepcze jej do ucha.


kobieta