| Spotkanie po latach ( I ) |
|
|
|
Spis treści
Strona 4 z 5 Siła tego szeptu sprawia, że Kasię obezwładnia bezsilność. Jej ciało reaguje tak silnie, że ochyla się delikatnie do tyłu. Gosia jednak jest już zdecydowana. Obejmuje ją w pół i mocno przyciska do siebie. To jeszcze bardziej działa na Kasię. Patrzą sobie głeboko w oczy nie wykonując żadnych zbędnych ruchów. W pewnym momencie Kasia nie wytrzymuje napięcia, i zaczyna łapczywie całować każdy centymetr jej szyi, dekoldu, biustu. Jej ręce już niczego się nie boją. Gosia na wszystko im pozwala. Nie chcąc już dłużej czekać łapie Kaśkę w pół i prowadzi delikatnie na łóżko, które stoi za nią. Nagle w Kasi budzą się dzikie żądze. Odwraca się i energicznym ruchem popycha ją na łóżko. Jej kręcone włosy miękko ropłynęły się na kocu. Kasia zachowuje się jak opętana. Z niecierpliwością ściąga jej spodnie i zostawia ją na łóżku w samych majtkach. Przez chwilę się zatrzymuje i podziwia jej ciało. Wygląda tak, jakby widziała to ciało pierwszy raz. Jedną ręką gładzi jej nabrzmiałe piersi, a drugą wędruje po udach. Nagle szybko pochyla się nad jej udami. Zaczyna muskać oddechem ich wewnętrzną stronę. Gosia jest już tak podniecona, że jej ciało bezwiednie wygina się we wszystkie strony. Ich spojrzenia spotykają się chwilami, a oczy płoną ogromnym podnieceniem. Cały czas patrząc w jej oczy, Kasia zbliża swoje usta bliżej i bliżej tego miejsca, o którym tylko myśli teraz Gosia. Rękami chce naprowadzić Kasię w końcu w to miejsce, lecz ona jej na to nie pozwala. Drażni się z nią. Za chwilę już delikatnie zsuwa z niej resztki bielizny. W jej spojrzeniu na sekret kobiecego piekna widać zachwyt. Całuje delikatnie delikatne włoski. Błądzi ustami wkoło warg, jakby nie wiedziała gdzie są. Całuje teraz coraz odważniej. Wysuwa bardziej język. Patrzy jej głęboko w oczy, i końcem palca dotyka łona. Teraz zaczyna szukać właśnie palcem. I znów delikatnie, ale zdecydowanie wsuwa palec powoli do środka. Gosia na chwilę zamiera. Słyszę tylko jej ciężki od pożądania oddech. Widzę, jak zaczyna się rytmicznie poruszać. Jej ciało nie zna teraz zasad grawitacji. Wbija panokcie w plecy Kasi. Widzę, że chce więcej. Czeka na ten moment, by móc poczuć Kasię w całej sobie. Kasia stanowczym więc ruchem, i już nie tak delikatnym jak wcześniej wsuwa w nią drugi palec. Wszystkie wiemy, gdzie teraz jest Gosia. Nie ma jej tutaj z nami. Zamknięte powieki zaczynają zaciskać się coraz bardziej. Ruchy jej ciała stają się coraz bardziej gwałtowne. Uda naprężone. Ręce rozrzucone na łóżku. Zaciśnięte dłonie na kocu. Źrenice wypełniają całe oczy. Przygryziona warga. Gosia zaczyna coś szeptać. Chce czegoś jeszcze. Cały czas poruszając się w niej, Kasia zbliża swoje usta do warg. Językiem szuka łechtaczki. Zaczyna ją pieścić coraz bardziej zdecydowanie. |
||





