• Powieksz rozmiar czcionki
  • Pomniejsz rozmiar czcionki
  • Domyslny rozmiar czcionki
Spotkanie po latach ( III ) Drukuj Email
(10 - ilość głosów)
Wpisała: dumdumdum   
Spis treści
Spotkanie po latach ( III )  -  2  -  3  -  4  -  5
   Siedziałam sama w domu i zastanawiałam się czy gdzieś sobie nie pojechać na weekend do znajomych. Spojrzałam na swoje GG i pierwszy wpis był jej. Wpadła mi w oko od razu. Zastanowiłam sie chwilę. W końcu dawno już ze sobą nie rozmawiałyśmy. Dawno tez się nie widziałyśmy. Ale postanowiłam, że do niej zadzwonię. A co mi tam! Raz się żyje! A poza tym już dawno chciałam jechać odwiedzić stare smieci. Zadzwoniłam więc.

- Witaj Paniusiu! Pewnie jesteś ciekawa dlaczego dzwonię!?
- Yyy, no tak..., własciewie to mam nadzieję, że nic się strasznego nie stało?
- Nie. To znaczy tak! Chcę do Ciebie przyjechać! Co Ty na to?
- Co?! Jak to? Przyjechać?
- Dobra..., jak nie chcesz, to nie. Myślałam, że będziesz chciała spotkać starą dobrą Gosię i pozwolisz jej odwiedzić starych dobrych znajomych. Ale jak nie, to spoko. No to co tam słychać?
- Nie! Gosia! Poczekaj! Ja chcę, żebyś przyjechała! Poprostu mnie zaskoczyłaś! Po pierwsze do mnie dzwonisz, a po drugie jeszcze mówisz, że chcesz przyjechać! No jasne - przyjeżdżaj! Kiedy chcesz przyjechać?
- No..., chciałam jutro.
- Ty to niezła jesteś w zaskakiwaniu! Nie ma co! No dobra! Zapraszam!
- No dobra! To jadę!

   Chciałam do niej jechać. Naprawdę chciałam ich wszystkim tam odwiedzić. Ale miałam też inny plan. Chciałam spotkać się z Eweliną, i ją w końcu poznać. Oczywiście nie powiedziałam tego Kasi dosłownie, kiedy rozmawiałyśmy o tym, kogo ma zaprosić na babską imprezę, ale wyczułam, że obydwie omijamy jej imię. Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie. Skoro każda z nas już dawno zrozumiała, co było nie tak, to dlaczego nie mogłybyśmy się spotkać jak normalne, dorosłe kobiety?
   No i tak właśnie pojechałam do Kasi. Było naprawdę cudnie! Zaczęłyśmy się ściskać. Oczywiście pojawiło się to czerwone swiatełko, którego tak nie lubię, i usiadłyśmy sobie w pokoju. Kaśka zaczęła nawijać, a ja tylko powiedziałam do niej, że zaraz wrócę, jak robiła kawę w kuchni i poszłam po piwo. Musiałam się jakoś rozluźnić przecież! Jednak takie spotkania są stresujące i trzeba jakoś nad soba zapanować. Kiedy wróciłam Kaśka powiedziała te swoje " No tak! Wiedziałam, ze Ty za długo bez alkoholu tutaj nie wytrzymasz! Masz dla mnie? ". Było naprawdę zabawnie! Popijałyśmy sobie piwko i wspominałyśmy czasy, kiedy u niej mieszkałam. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Pomyślałam natychniast, że to pewnie dziewczyny już zaczynają się schodzić. Ale dziwnie nie usłyszałam wesołych, rokrzyczanych głosów już od wejścia, ale dziwnie przytłumione głosy, które ledwo słyszałam.
   Moje zaskoczenie było ogromne! Przede mną stała Ewelina! Spojrzałam tylko kątem oka na Kaśkę, która z korytarza obserwowała, co się będzie działo. Okazało się, że Ewelina też nie wiedziała o tym, że ja tu będę. Oczywiście obydwie tak naprawdę byłyśmy bardzo zadowolone z tego powodu, że w końcu się poznałyśmy. Pomimo obaw wszystkich trzech okazało się, że potrafimy się spokojnie, bardzo dobrze dogadać.Nie miałyśmy jednak na to zbyt dużo czasu, bo Kaśka zaczęła się domagać swojego spaghetti. Oczywiście zaraz zabrałam się za przygotowywanie, żeby zdążyć zrobić to jeszcze po trzeźwemu. Dziewczyny mi pomagały. szybko poszło i po niedługim czasie siedziałyśmy obżarte u Kaśki w pokoju, bo miałyśmy oglądać jakiś film.



kobieta